02.09.07 wieczór, następnego dnia przedszkole:
O: mamusiu czy jutro idę do przedszkola?
Ja: tak.
O: no to obetnij mi grzywkę, czy Ty nei widzisz jak wyglądam????
03.09.07. ranek, przedszkolna szatnia:
O: - mamusiu uczesz mi włosy bo jak mnie chłopale taką rozczochraną zobaczą???
ten sam dzień, sala przedszkolna:
O. w pędzie do wychowawczyni: nara mamo, wpadnij po mnie po pracy.
04.09.07. wieczór pora spania:
z pokoju dziecka wydobywa się płacz
O: mamooooooooooo, tatooooooooooooooo, nikt do mnie nei przychodzi............. błagam................ Ja chcę telewizorek u siebie w pokoju....................!!!!!!!!!!!!!
chwila ciszy, i radosny okrzyk:
- ooooooooooooo znalazłam kontakt, będzie idealnie pasował do telewizorka :)))
Nadmieniam, że dziecko w najbliższym czasie na pewno nie będzie miało telewizora w swoim pokoju, gdyż nie widzę najmniejszego sensu posiadania takowego.
środa, 05 września 2007, inia25