Wielkimi krokami. Jeszcze tylko 17 dni i moje dziecko wkroczy w trzeci rok swojego beztroskiego życia. I co ja na to? A ja na to:
- jestem wciąż w szoku jak to szybko minęło, dopiero co darłam sie na porodówce na położną, a tu już drugie urodziny za pasem...
- jestem dumna z mojej córki, że jest TAKIM dwulatkiem, takim cudownym, wesołym, rozgadanym i rezolutnym, oczywiście o niewątpliwej urodzie nie wspominając!
- cieszę się, że JEST, że potrafimy się bawić wspólnie, że potrafimy już rozmawiać, że codziennie słyszę KOCHAM...
- cieszę się jak widzę jak się rozwija, jak pędzi do przodu, jak codziennie nabywa nowe umiejętności...
- jestem dumna z odpieluszkowania w wieku 18 miesięcy i pozbycia się smoka w wieku (...ups nie pamiętam)
- no i takie tam pierdoły....
Dochodzę do jednego wniosku, fajnie jest być matką i co ważniejsze ja CHCĘ być matką!
wtorek, 11 kwietnia 2006, inia25