Ciekawe, dlaczego śpiący obok mnie Chłopiec, kłóci się na glos z własnymi snami? Dziwnie tak.
Jakby rzeczywistość dzieliła się na miliony kawałków a On w każdym z nich.
A moje myśli przywierają do każdego z tych kawałków, razem z nim, zmartwieniem.
Jak nie utknąć w swoim kawałku świata?
Ja nie wiem i mi smutno z tej niewiedzy.
poniedziałek, 05 grudnia 2011, omm