uwielbiam kolor czerwonego wina..
i to jak zmienia się kolor pod kątem padania światła...
migocząc delikatnie w lapmce...
ps. kupcie mi jakieś fantazyjne lampki do wina:]
ehm.. no dobra
sama sobie kupię..
poza tym nadal żyję w lekkim zagmatwaniu...
ale może czas po prostu się do tego przyzwyczaić, hmm?
kiedyś sobie sama na to odpowiem..
więc i za wasze zdrowie:)
piątek, 16 maja 2008, marisa_milleer