Dzisiaj oddaje do waszych rąk pierwszą część mojego autorskiego pomysłu - "Skarbu Kibica KHL 2010/2011. Zawarłem w nim składy wszystkich drużyn ligi, ruchy transferowe, swoją ocenę siły i prezentacje poszczególnych formacji każdej z ekip. Projekt, przyznacie dość obszerny, więc przepraszam z góry za wszelkie nieścisłości i błędy, których nie zdołałem wychwycić. Oczywiście ruch transferowy jeszcze nie wygasł, wszystko zmienia się błyskawicznie, więc może się zdarzyć, że nim na lód zostanie rzucony pierwszy krążek sezonu 2010/2011 niektóre informacje będą już nieaktualne, ale na to nie ma rady. Przyjemnej lektury.
Dywizja Bobrova
Walka w tej dywizji jak przed rokiem powinna zelektryzować wszystkich kibiców KHL. W sezonie 2009/2010 zdecydowanie najmocniejsza była ekipa SKA Sankt Petersburg, która po kilku spektakularnych transferach także w tym roku powinna nadawać ton rywalizacji. Za jej plecami jak zwykle uwagę fanów ze stolicy przykuwać będzie walka o miano najlepszej drużyny moskiewskiej. W ubiegłym sezonie najwięcej punktów zgromadził zespoł Dynama, który po fuzji z Bałaszychą do nowych rozgrywek stanie już jako OHK Dynamo prowadzone przez najlepszego trenera ubiegłego sezonu Olegsa Znaroksa. On i zawodnicy, którzy przed rokiem doszli z HK MVD aż do wielkiego finału, a teraz zagrają w nowym "Zjednoczonym Dynamie" szybko przekonają się, że każdy mecz między stołecznymi zespołami to coś więcej niż tylko walka o ligowe punkty. Żadnego spotkania nie odpuści z pewnością zwasze ambitnie walczący Spartak, który w przerwie letnie pozyskał słynnego czeskiego goalkeepera Dominika Haska. Na znaczna poprawę wyników liczą w CSKA, jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii światowego sportu. Bardzo mocną stawkę uzupełniają jeszcze niewypadający jak dotąd poza fazę play-off waleczni Łotysze z Dinama Ryga. W Dywizji Bobrova nie będzie już występowała ekipa Dynama Mińsk, białoruskiego jedynaka który przeniósł się do Dywizji Tarasova miał zastąpić czesko-słowacki HC Lev Poprad, ale ostatecznie wyjście KHL poza tereny dawnego ZSRR zostało odłożone co najmniej o kolejny rok. Taki obrót spraw spowodował, że w dywizji o której mówimy zagra tylko pięć zespołów. Aby zgadzała się łączna liczba spotkań wspomniane ekipy zagrają ze sobą pięciokrotnie, dodatkowe mecze derbowe nie martwią z pewnością stołecznych sympatyków hokeja. Problemy mogą mieć za to w Rydze, awans z tak silnego zestawienia byłby wielkim sukcesem ludzi trenera Juliusa Suplera, choć może zdarzyć się i tak, że cała piątka z Dywizji Bobrova zagra w posezonowej części rozgrywek. Póki co możemy być pewni, że w tej dywizji nie będzie nieciekawych spotkań.
niedziela, 05 września 2010, miguel17