Obcisłe koszulki, krótkie spódniczki i nogi po samą szyję - to dlatego mężczyźni tak kochają tenis w wydaniu pań. Kiedy na kort wychodzi Anna Kurnikowa (jeszcze czasami gra charytatywnie), Maria Szarapowa, Maria Kirilenko, czy Anna Ivanović zapominamy o bożym świecie, włączamy Europsport i rozkoszujemy się urodą, której tym dziewczynom na pewno nie brakuje.
Tylko tak szczerze, czy one Was już powoli nie zaczynają nudzić - w kółko te same nazwiska, te same wszystko? Potrzeba świeżej krwi - ktoś powie. Kogoś kim będziemy mogli się podniecać, tak jak 10 lat temu Kurnikową - pamiętam, bo sam to miałem. Nawet śniła mi się po nocach :). Dlatego o dzisiaj panowie ściskamy mocno kciuki za... Jovanę Vasić!
O zawodniczce koledżu (czyt college - za cholerę nie wiem, jak to idzie po polskiemu - szkoła pomaturalna?) z St. Petersburga (tego w USA, nie mylić z Rosją) już mówi się po cichu, że to nie tylko przyszła gwiazda tenisa, ale i królowa tego pięknego sportu. Ja nie zaprzeczę, a Wy?
Fot. www.skleneypics.com
wtorek, 11 maja 2010, rocky84