Mam jeszcze parę zaległych rzeczy, ale są też nowe i pochwalę się jedną z nich. Pomysł na niebieskie pudełeczko miałam już chyba w lipcu. Wtedy je pobejcowałam i... mój pomysł mnie rozczarował. Wszystkie kolejne też zawodziły, więc odłożyłam i czekałam. Przed Świętami kupiłam papier z margerytkowymi wiankami i to było to.
W zamierzeniu miało być podobne do pudełka na karteczki brązowego z powojami, bo właśnie tamto było inspiracją. Bejca również została mocno przetarta, całość lakierowana na wysoki połysk.
czwartek, 14 stycznia 2010, 1.hanutka