Przepraszam, ¿e Ciê nie kocha³am.
Zbieg okoliczno¶ci
ucieczka na chwilê wolno¶ci
cudze fascynacje i pragnienia.
Tak bardzo kochaæ Ciê chcia³am
i dlatego to wszystko Ci da³am:
piosenki i westchnienia...
Poranili¶my siê wzajemnie
tak bardzo, tak do g³êbi,
¿e nie mo¿emy ju¿ byæ nawet znajomymi.
A wszystko dlatego, ¿e wtedy
nie mia³am si³y, ¿eby zaprzeczyæ,
¿eby powiedzieæ...
Teraz jestem doros³a
Teraz jestem dojrza³a
na tyle, ¿eby móc
z pokor± prosiæ o przebaczenie.
Przepraszam
Dziekujê za wszystko:
za mi³o¶æ - choæby udawan±,
za piosenkê - choæby naiwn±,
za zupê - choæby nieudan±,
za deklaracjê - choæby bardzo dziwn±.
Za trwanie w tym, w co siê zabrnê³o.
Za oddanie tego, co tylko jedno.
Za z³udzenie, ¿e do ostatka bêdzie, co pierwsze.
I za to ostatnie wyznanie najszczersze.
¶roda, 14 maja 2008, hajduk.m