Około dwóch tygodni temu padła mi suka - akita o imieniu Sake. Była dobrym psem ogrodowo - domowym, nigdy nie sprawiała żadnych kłopotów i jak żyła, tak zdechła. Znalazłam ją po powrocie z pracy i nawet nie przypuszczałam, jak bardzo byłam z nią związana... Trochę odżałowałam i zaczęłam poszukiwać nowego psa. W moim przypadku nie jest to proste, ponieważ mam trzyletniego doga de bordo (niechcianego przez kogoś, podobnie jak była Sake). Dlatego chciaŁabym sukę, albo najlepiej dwie, owczarka do ogrodu, niekoniecznie rasową, ale dużą albo bardzo dużą w wieku 4 -10 miesięcy. Ponieważ zwyczajowo przygarniam niechciane psy, więc nie chcę kupować drożej niż za 200zł.Przejrzałam wszystkie miejsca w internecie - nie ma. Szukam w gazetach - brak. Może nie potrafię szukać, ale zastanawia mnie to, że niby psów jak psów, a jak trzeba jakiegoś konkretnego, to nie ma. Zawsze było tak, że psy nas znajdowały. Kiedy wzięliśmy Paco (to ten dog), bo nas w sobie zakochał u znajomych, gdzie był tymczasowo, to był naszym trzecim dużym psem, bo była wtedy jeszcze oprócz Sake, Kora - stróżujący moskiewski, ale warunki i serce mamy... Może faktycznie trzeba poczekać, aż nas jakaś duża suka poszuka...
wtorek, 05 września 2006, hajduk.m