Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Jadę po bandzie

Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

kragon

dockan...
to trzeba zmienic wyznanie...
od idiotow trzeba uciekac

2015/12/12 20:57:44

dockan

Kragon,

skoro NPK jest bogiem bogów w polskiej pedagogice, to wątpię żeby magister pedagogiki miał duży wybór rozsądnych zespołów. A należy jej się tylko jedno - rzetelna ocena, a wygląda na to, że niestety być może tego nie dostała ...

2015/12/12 20:55:46

charioteer1

Z tego wynika, ze w spolhumach gdzies miedzy 60 a 90 procent wszystkich habilitacji dostaja osoby, ktore w zadnym wypadku na nie nie zasluguja, a sama habilitacja jest bezwartosciowym swistkiem papieru.

2015/12/12 20:49:03

kragon

PI,
dokladnie tak....
ale oni naprawde widza w ktorym zespole sie cos waznego dzieje...
a gdzie sa tylko pozory...
to nie jest takie trudne...
cofajac sie do swej mlodosci pamietam ze bardzo starannie przygladalem sie co sie dzieje na seminariach, glownie merytorycznie. Ale takze jaka jest atmosfera, jak wygladaja dyskusje w trakcie, a przede wszystkim po seminariach...
i uciekalem od tych zespolow gdzie prof byl bogiem...

2015/12/12 19:59:56

trzy.14

kragon,
Nasi magistranci mogą zobaczyć tylko tyle, ile im sami pokażemy własnym przykładem.

2015/12/12 19:55:44

kragon

@dockan
naprawde nasi magistranci i magistrowie potrafia zobaczyc ze wokol nich dzieje sie cos wartosciowego i powaznego i odroznic to od udawania tzw badan tzw naukowych. a jesli ktos nie potrafi... no coz... nie wszyscy zenia sie szczesliwie.... ale czy to znaczy ze maja za to dostawac habilitacje badz odszkodowanie?

2015/12/12 19:29:59

misiekc1

Pani Gruba ma solidniejszy dorobek niz wielu innych habilitantow, ktorych nierzetelni i niekompetentni recenzenci przepuscili.

Z tego wynika, że tych wielu innych nie powinno dostać habilitacji.
Z tego nie wynika, że Pani Gruba powinna dostać habilitację.

2015/12/12 19:24:37

dockan

Kragon,

myślę, że nikt jej nie zmuszał, ale zapewne wiedziała tyle (czyli właściwie nic) co (prawie, bo być może w Pana przypadku było inaczej) wszyscy zostający na uczelniach po magisterium o jakości swojej dziedziny (w szczególności w Polsce) i stosunkach w niej panujących. M.in. z tego względu Pański lekceważący stosunek do tego, że być może padła ofiarą polskiego pseudonaukowego bagienka i życie jej się nieco zawaliło z lekka mnie mierzi ...

2015/12/12 19:24:34

charioteer1

Kragon, stworzyla narzedzie diagnostyczne, ktore moze pomoc twoim wnukom, jezeli w ogole masz dzieci. Na reszte pytan rozwadniajacych nie chce mi sie odpowiadac - przewin sobie strone.

2015/12/12 19:24:07

kragon

@chario
na czym polega dorobek tej pani?
co takiego odkryla, czego ludzkosc wczesniej nie wiedziala?

2015/12/12 19:08:22

kragon

a tak naprawde..
kto z Was chcialby zatrudnic u siebie p. Gruba?

2015/12/12 19:07:00

kragon

@dockan
ona sama wybrala czym chce sie zajmowac... czy moze ktos ja do tego zmuszal?
jesli tak to trzeba powiadomic prokurature

@chario
skoro proba 434 jest wystarczajaca....
to bawcie sue tak dalej, ale bede wszedzie protestowal przeciwko finansowaniu takich zabaw na koszt pidatnika... bo efekty tych zabaw sa zalosne...

Gdzie zarzucalem wymyslanie danych?
zarzucalem belkot i nieznajomosc statystyki

2015/12/12 19:05:43

charioteer1

Habilitacje nalezy zniesc, zwlaszcza w naukach spolecznych, poniewaz jest to procedura nierzetelna. Pani Gruba ma solidniejszy dorobek niz wielu innych habilitantow, ktorych nierzetelni i niekompetentni recenzenci przepuscili.

2015/12/12 19:04:25

charioteer1

@misiek

Nie znam monografii pani Gruba. Znam za to jej autoreferat i recenzje. To wystarczy, by wyrobic sobie opinie.

@kragon

W badaniach spolecznych proba zlozona z 434 osob jest proba olbrzymia i calkowicie wystarczajaca. Zarzut wymyslania danych swiadczy bardziej o tobie, niz o habilitantce.

2015/12/12 18:57:35

misiekc1

@trzy.14

Ja się generalnie z Panem (i nie tylko) zgadzam. Niemniej moim zdaniem nie może być tak, że jedynym argumentem za przyznaniem stopnia są kompetencje i osiągnięcia recenzentów.
Zgadzam się z Panią charioteer1, że habilitacja powinna zostać zniesiona. Choćby dlatego, by w Toruniu nie decydowali o tym, kto ma pracować w Katowicach.

2015/12/12 18:57:05

dockan

Kragon,

gdybyś miał 45 lat i od 20 zajmował się pedagogiką (co oznacza zapewne, że nie masz przed sobą innych perspektyw), to pewnie byś był mniej szczęśliwy ...

2015/12/12 18:41:45

kragon

TRZY
to powinna yc szczesliwa ze nie jest w takim towarzystwie...
ja jestem :-) i to bardzo :-)

2015/12/12 18:38:58

trzy.14

kragon, misiekc,
polecam choćby pobieżną lekturę: boguslawsliwerski.pl/dorobek/charakterystyka.pdf
a tam proszę zwrócić uwagę na akcenty. W sumie wystarczy czytać tylko początki kolejnych akapitów, pamiętając, że dokument nosi tytuł "CHARAKTERYSTYKA DOROBKU NAUKOWEGO I DYDAKTYCZNEGO".
- jestem profesorem
- włączyłem się w doskonalenie kompetencji
- zamknąłem z wynikiem pozytywnym przewód habilitacyjny
- powierzono mi funkcję kierownika
- dwukrotnie wszedłem w skład CK
- zostałem powołany na funkcję
- byłem ekspertem Sekcji
- wypromowałem
- współtworzyłem raport
- moje zainteresowania naukowe koncentrują się (akapit nr 10)

To do takiego towarzystwa nie została dopuszczona p. Gruba.

Nawet jeśli macie rację, to jest to racja w naszych warunkach rewolucyjna, a ja w rewolucje nie wierzę.

2015/12/12 18:36:19

misiekc1

dwa cytaty z wypowiedzi Pani charioteer1:
- Nie znam pracy pani Gruba.
- Tej pani habilitacja nalezy sie jak psu miska.
Pozostawiam to bez komentarza.

Przy okazji popieram stanowisko Kragon'a. Póki co habilitacja jest za osiągnięcie, a nie za to, że recenzenci dali lub nie dali ciała. Nie rozstrzygam jak było w tym konkretnym przypadku, bo to nie moja działka i nie znam dorobku habilitantki.

2015/12/12 18:15:40

kragon

o i wlasnie.... po co robic badaniana tak malej probie?
zreszta ich wyniki, poza niemiarodajnymi liczbami, byly latwe do wymyslenia, o ile tylko ktos ma mozg i go przynajmniec raz na tydzien (poza niedziela) uzywa

2015/12/12 18:10:55

charioteer1

@kragon

Nie znam pracy pani Gruba. W przytoczonym fragmencie wlasciwsze byloby sformulowanie "nie zachodzi relacja miedzy" zamiast "nie wplywa", natomiast zdanie to ma dla mnie sens i jest calkowicie zrozumiale. Biorac pod uwage charakterystyke proby (liczba dzieci) mozna zastosowac jedynie test nieparametryczny, a nie analize wariancji. Natomiast stwierdzenie, ze istnieje relacja miedzy sluchem fonemowym a wadami wymowy w grupach starszych, ale nie w mlodszych, ma rowniez dla mnie sens.

2015/12/12 17:12:12

kragon

@pi
hmmm...
sorry, ale to pisowski argument: platforma zlamala to my tez...
tak to moze byc tylko coraz gorzej

2015/12/12 16:22:47

trzy.14

kragon,
"a ja mam wrazenie, ze tenure powinien byc dla tych, ktorzy cis osiągneli,"

Tylko co to jest "osiągnięcie"? Zajrzyj do CV Śliwerskiego. W pewnych kręgach osiągnięcie to zasiadanie, zdobywanie kolejnego stopnia/tytułu, recenzowanie, wygłaszanie, wskazywanie, publikowanie, redagowanie, przemawianie, pisanie laudacji. Klata obwieszona orderami jak u Breżniewa. Nic na to nie poradzimy.

2015/12/12 16:09:27

trzy.14

To ja jeszcze o aspektach administracyjnych.

Nowa ustawa, prawdopodobnie usiłując zmniejszyć zakres feudalizmu i mobbingu, dopuściła (a nawet wymusiła) możliwość składania wniosków habilitacyjnych przez samych habilitantów i dała im swobodę wyboru jednostki przeprowadzającej procedurę. Efekt jest taki, że teoretycznie możliwe jest zrobienie habilitacji przez adiunkta zatrudnionego w jednostce X bez wiedzy dyrekcji tejże jednostki X. Gdyby tu chodziło o uprawnienia typu inżynierskiego (Pan NN uzyskał certyfikat w zakresie UU), to by to specjalnie dyrekcji nie ruszało. Ale habilitacja to PRZEDE WSZYSTKIM PROCEDURA ADMINISTRACYJNA, AWANSOWA. Czyli nowa ustawa dopuściła możliwość awansowania SIĘ pracownika nie tylko bez zgody, ale nawet bez wiedzy (!) swoich zwierzchników. To jest fundamentalna sprzeczność, ziarno ogromnych konfliktów i nieszczęść.

Ja się tylko domyślam, że dziekan z Torunia, po otrzymaniu wniosku, mógł zadzwonić na Śląsk z pytaniem, dlaczego habilitantka nie robi habilitacji u siebie? A może pierwszy telefon był już ze Śląska? Można by się oburzać, ale - powtarzam - to byłaby naturalna reakcja obronna *odpowiedzialnej władzy*.

W ten sposób, chcąc bronić przed mobbingiem, Kudrycka dała "mafii profesorskiej" wygodne narzędzie do pozbywania się "niepokornych" - 8 lat. Przecież ta pani już na uczelni nie pracuje. Nie wiem, czy tam naprawdę jest mafia profesorska i czy habilitantka jest skrzywdzoną niepokorną, czy też naprawdę jej dorobek był za słaby. Zwracam tylko uwagę na wewnętrzną sprzeczność i konfliktogenność nowego mechanizmu habilitacyjnego.

Gdyby habilitacja była procedurą wewnętrzną, p. Gruba powinna wystąpić o procedurę W SWOJEJ JEDNOSTCE; a gdyby chciała ją przeprowadzić w Toruniu, to tylko w ramach zatrudniania się w Toruniu. Co więcej, niepowodzenie na Śląsku czy w Toruniu nie zamykałoby jej drogi awansu akademickiego w skali całej Polski.

2015/12/12 16:05:10

kragon

@pi

a ja mam wrazenie, ze tenure powinien byc dla tych, ktorzy cis odiagneli, a nia za to, ze ze sie zestarzeli.
Ten autoreferat to belkot!
pani stwierdza ze testem chi2 cos tam porownala i jako wnioski podaje cos od czegos (nie)zalezy.
zadnej proby wyjasnienia dlaczego sa takie zaleznosci badz ich braku
no i... zagladajac do pracy tej pani stwierdzam, ze nie ma pojecia o statystyce

2015/12/12 16:02:22

charioteer1

Po zapoznaniu sie z caloscia dokumentacji potwierdzam - to byla egzekucja na zamowienie. Tej pani habilitacja nalezy sie jak psu miska. Nie badac specjalista, potrafie wskazac 2-3 osoby, ktore zrecenzowalyby ten wniosek bardziej rzetelnie i kompetentnie.

2015/12/12 15:54:53

charioteer1

Trzy, nie znam sie, nie moja dzialka. Z tego, co potrafie powiedziec. Autor takiego testu musi znac na wylot polska fonetyke artykulacyjna i zblizone dziedziny. To jest. Natomiast u recenzentow z ta znajomoscia bywa kiepskawo. Po drugie, tu w gre wchodzi konstrukcja i walidacja narzedzia. To nie jest rocket science i trudno o wklad w nauke konstruowania narzedzi, natomiast samo poprawnie skonstruowane narzedzie jest potrzebne i tym zajmuja sie naukowcy, a nie praktycy. Z recenzji wynika, ze o konstruowaniu i walidacji narzedzi recenzenci tez maja bardzo mgliste pojecie. Recenzenci rzucaja na oslep jakimis terminami, ktore gdzies im sie obily o uszy, ale habilitantyka dosc przekonujaco wykazuje w odpowiedzi na recenzje, ze nie wiedza, o czym wlasciwie mowia. Reasumujac, zaden recenzent nie jest specjalista, a ich znajmosc tematyki jest pobiezna i dosc przypadkowa.

Co do twojego wlasciwego pytania, tu akurat nie bardzo jest w czym sie obczytywac w wymiarze globalnym. Jezyki roznia sie na tyle, ze nawet odwolywanie sie do podobnych narzedzi dla jezyka angielskiego nie bedzie szczegolnie przydatne. To jest wlasnie unikalne pole badawcze, gdzie trzeba sie odwolywac lokalnie. Problem natomiast polega na tym, ze praca dotyczy logopedii, a recenzenci sa pedagogami specjalnymi i do qu&**@piiip nędzy nie rozumieja, o co w tym wlasciwie chodzi. I tu przede wszystkim nalezy tylek sprac Sliwerskiemu, ze do wyznaczenia takich recenzentow dopuscil.

2015/12/12 15:40:41

trzy.14

kragon,
Ale habilitacja naprawdę nie służy rozwojowi nauki, tylko określeniu, kto ma prawo do "tenure". Pani Gruba ewidentnie była skonfliktowana ze swoimi władzami (nie poinformowała dziekana o złożeniu dokumentów w innej jednostce) i prawdopodobnie właśnie to zaważyło na wyniku postępowania. Jeżeli recenzent mógł zadzwonić do męża habilitantki, to telefonów mogło być dużo więcej. Jeżeli pierwsza negatywna recenzja została upubliczniona przed otrzymaniem przez KH kompletu recenzji, to ja tu dostrzegam regularną egzekucję. A co ma wspólnego Nauka z egzekucjami?

Najwyraźniej postępowania w pedagogice, jak w cybernetyce czy też - z innych powodów - w sztuce - rządzą się swoimi, pozanaukowymi prawami.

2015/12/12 15:34:42

klamczuchosiedlowy

skoro maja po zero - to odebrac im habilitacje i zrewidowac doktoraty
jesli ktos ma na WoK zero to naukowo jest mniej niz zerem

2015/12/12 15:13:34

kragon

na czym polega osiagniecie naukowe tej pani? ale n a u k o w e...
co takiego odkryla czego ludzkosc wczesniej nie wiedziala?

2015/12/12 15:10:36

trzy.14

chario,
Ale takie testy chyba już ktoś za granicą opracował? To nie jest dziewicze pole w skali światowej? Jasne, że realizacja musi być lokalna, ale *oczytanie* (świadomość) wszystkich uczestników postępowania powinno być nieco bardziej światowe.

2015/12/12 14:54:27

charioteer1

Zarzut lokalnosci dorobku w stosunku do habilitantki jest chybiony. Jezeli jej glownym zadaniem badawczym bylo opracowanie testu diagnostycznego dla polskich dzieci, to nie da sie z tym wyjsc poza Polske.

Natomiast to, co uderza w recenzjach, to niekompetencja recenzentow. Ci ludzie po prostu nie maja aparatu pojeciowego, zeby to recenzowac merytorycznie. Oni nie rozumieja, co zostalo zrobione i po co to zostalo zrobione.

Jezeli takie oceny sa zgodne z prawem, to znaczy, ze habilitacje nalezy zniesc.

2015/12/12 14:49:38

trzy.14

Jachimczak, Beata
NEW EDUCATIONAL REVIEW Volume: 27 Issue: 1 Pages: 316-323 Published: 2012
zero cytowań

2015/12/12 14:42:11

trzy.14

Klamczuch, sprawdziłem członka KH, Michalski J - na WoS zero trafień (jest tylko jakiś historyk i Michalscy z USA).

W tej dokumentacji uderza lokalność badań. Ale akurat to w tej recenzji, którą przejrzałem, nie stanowi dla recenzenta problemu, recenzent czepia się, że habilitantka nie powołuje się na polskie autorytety w dziedzinie. Domyślam się, że po prostu (polska?) pedagogika po prostu tak już ma. Dlatego nie można robić z tego zarzutu habilitantce, raczej profesorom, którzy tak ją ukształtowali.

2015/12/12 14:38:27

klamczuchosiedlowy

podaj nazwiska ich

2015/12/12 14:35:14

trzy.14

klamczuch, z ciekawości - czy możesz sprawdzić w WoS recenzentów i dziekana?

2015/12/12 14:28:49

klamczuchosiedlowy

zapytanie w Web of Knowledge "Joanna Gruba"
odpowiedz
Your search found no records.

skoro indeks H = 0
i sumaryczny impact factor = 0
to habilitacja sie zwyczajnie nie nalezala - i na miejscu recenzentow wysstarczylo przywolac rozporzadzenie

2015/12/12 14:24:26

trzy.14

jednak mafia

2015/12/12 13:56:25

trzy.14

Fragment z recenzji prof. Błeszyńskiego

... pracowała w komisji d/s opracowania punktacji ESTS (nie jest dopisane na jakim poziomie - wydziału czy uczelni?)

Przecież ten człowiek nie wie, o czym pisze, funkcjonuje w jakiejś równoległej rzeczywistości przyuczelnianej! Więc co on może ocenić? Chodzi zapewne o ECTS a nie ESTS i trudno mi sobie wyobrazić taką punktację na poziomie innym niż kierunek studiów (może poza zajęciami typu W-F czy lektoraty, ale i do tego nie trzeba specjalnych komisji).

Swoją drogą powołanie specjalnej komisji ds opracowania punktacji ECTS to także niezły numer. To ja się nie dziwię, że wszyscy tak na te KRK i biurokrację narzekają, szkoda tylko że nie widzą, że sami się w tej biurokracji nawzajem podtapiają .

2015/12/12 13:34:34

bulka_z_maslem2

Pełna dokumentacja tego postępowania jest tu: www.habilitacja.eu

2015/12/12 13:27:38

dockan

A jeśli to co powiedziała nie jest wyssane z palca, to habilitacje z pedagogiki na Słowacji będą jeszcze częstsze i nawet NPK nie będzie w stanie ich powstrzymać ...

2015/12/12 13:25:46

dockan

Nie wiem dlaczego Zgred napisał o mafii, ale być może z powodu tego (najciekawszego, ale niestety tajemniczego) fragmentu:

"Jestem szczęśliwą żoną i matką. Nigdy nie poświęciłabym mojej rodziny w zamian za habilitację. Niech to wystarczy za komentarz - mówi absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, która po złożeniu papierów na UMK w Toruniu spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. - Początki były obiecujące. Nie wzięłam jednak pod uwagę, że to całe środowisko zna się na wylot i wzajemnie popiera. W międzyczasie ktoś "życzliwy" wystawił mi w Toruniu "laurkę" - opowiada. "

2015/12/12 13:18:14

misiekc1

Przeglądnąłem trzy recenzje na stronach CK. Wszyscy trzej recenzenci jako podstawowy stawiają zarzut autoplagiatu. W linkowanym artykule podstawowym zarzutem do recenzji są liczne błędy ortograficzne. To zupełnie nie moja działka i nie mnie to oceniać, ale mam wrażenie, że pisanie w tym przypadku o mafi (@staryzgred2012) jest chyba nadużyciem.

Oczywiście przebieg postępowania (jego długość) to skandal. A że to standard (@charioteer1), to jeszcze większy skandal.

2015/12/12 13:09:08

charioteer1

@zgred
> żądać, aby wszyscy decyzyjni uczestnicy procesu musieli w trakcie podejmowania decyzji wykazywać się AKTUALNYM dorobkiem, najlepiej z ostatnich 5 lat, powyżej pewnego minimalnego progu.

To nie pomoze, jezeli masz do czynienia z, jak to pieknie ujal Piotrek na DNU, ziejącym zawiścią kołtunem.

Uproscic procedury i bezwzglednie drakonskie kary za kazde odstepstwo od procedury. Zle wpisal tytul osiagniecia w recenzji - uniewazniamy recenzje, a recenzent trafia na czarna liste nierzetelnych. Liczba glosujacych nie zgadza sie z lista obecnych - uniewazniamy glosowanie i odbieramy uprawnienia, a przewodniczacy rady staje przed komisja dyscyplinarna.

2015/12/12 13:05:05

trzy.14

Niech mnie ktoś oświeci - co to za dokument, który zalinkowałem przed chwilą? Jaki jest jego status prawny? Czy to jest sprawozdanie z posiedzenia KH? No przecież nei jest. Czy to jest uchwała KH? No nie jest. Co to, do [...] [...] jest?

Tu podobny kwiatek w innym postępowaniu:
www.pedagogika.umk.pl/dokumenty/2013-14/habilitacje/dr_Borowska-Beszta_Beata_uchwala_komisji_habilitacyjnej.pdf
CO TO JEST???

2015/12/12 12:59:41

trzy.14

www.pedagogika.umk.pl/dokumenty/2013-14/habilitacje/dr_Gruba_Joanna_Propozycja_Uchwaly.pdf

1) To bardzo rzadki przypadek publikacji uchwały KH
2) Niemniej, brakuje w nim części między stronami 1 i 2, mimo ponumerowania stron (prawdopodobnie skanowano różne wydruki/wersje uchwały, co samo w sobie jest dziwne).
3) Nie chce mi się sprawdzać, ale ostatni akapit (wnioski) w tym dokumencie (podobnie jak sam jego tytuł) jest po prostu skandaliczny, gdyż obnaża administracyjną niekompetencję członków KH (oni nie wiedzieli, po co się zebrali i ewidentnie nie znają przepisów regulujących ich pracę).

2015/12/12 12:54:28

dockan

"Te wszystkie patologie decydują później o standardach w polskiej nauce. Obecnie zajmujemy 450. miejsce w światowych rankingach."

Chyba licząc niektóre państwa kilkukrotnie :)

2015/12/12 11:24:41

charioteer1

3 kwietnia 2013 roku dr Gruba złożyła komplet dokumentów do Centralnej Komisji, która według obowiązujących przepisów powinna zostać powołana w terminie do 6 tygodni. W tym przypadku Komisję powołano jednak dopiero 3 września 2013 r., czyli po 22 tygodniach.

Standard. W lipcu i sierpniu nie ma posiedzen CK, ani rady wydzialu. Ostatnie posiedzenie sekcji CK jest zazwyczaj na poczatku czerwca, nastepne we wrzesniu. Jezeli do czerwca nie zdazyli, to zostalo na wrzesien.

Według prawa recenzenci mieli 6 tygodni na wystawienie oceny pracy habilitacyjnej. Tymczasem w przypadku dr Gruby trwało to aż 19 tygodni

Tez standard. Gdyby to bylo 19 miesiecy, to mozna by sie dziwic, ale 19 tygodni to absolutnie w granicach normy.

Pierwsza recenzja zawierała liczne błędy zarówno formalne, jak i merytoryczne, sformułowania nieprawdziwe, a także liczne błędy językowe, w nazwiskach i tytułach publikacji. Pan profesor nie ocenił jednego z głównych moich osiągnięć i aż 11 razy nieprawidłowo przepisał tytuł mojego głównego osiągnięcia. Mylił nazwiska (np. zamiast Grabias pisał Grabiał, zamiast Szymoniuk, Szymaniuk) oraz pojęcia (stygmatyzmu z sygmatyzmem czy determinizmu z determinacją)

Standard.

Habilitantka mając poczucie niesprawiedliwości zwróciła się z prośbą o zajęcie stanowiska do rektorów macierzystych uczelni (UMK, UW oraz WSP w Łodzi) profesorów oceniających jej pracę. - We wszystkich przypadkach umyli oni ręce od sprawy

Rada jest autonomiczna w sprawach dotyczacych nadawania stopni i rektorowi nic do tego. Wszystko odbylo sie w zgodzie z przepisami. Powinna byla wnioskowac nie o zajecie stanowiska, ale o wszczecie postepowania dyscyplinarnego wobec recenzentow w sprawie nierzetelnej oceny i poswiadczenia nieprawdy w recenzjach.

Wszyscy mogą się bronić - bandyci, mordercy, złodzieje - ale habilitant nie. Nie może odnieść się do swojej recenzji, która według prawa jest święta

A to jest prawda i nalezy wykazac, ze stanowi to naruszenie konstytucji.

23 marca 2014 roku ukazała się Uchwała Rady Wydziału Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu o odmowie nadania stopnia doktora habilitowanego dr Joannie Gruba. Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że składała się ona wyłącznie z przekopiowanych negatywnych opinii z recenzji.

Standard.

2015/12/12 11:08:45

staryzgred2012

@bulka_z_maslem2

Klasyczna mafia w pełnej krasie. Na wszystkich szczeblach: od rad wydziałów po CK. Tego nie da się zreformować, to można tylko wypalić do spodu. Technika postępowania jest prosta: żądać, aby wszyscy decyzyjni uczestnicy procesu musieli w trakcie podejmowania decyzji wykazywać się AKTUALNYM dorobkiem, najlepiej z ostatnich 5 lat, powyżej pewnego minimalnego progu. Inaczej są to tylko stagnacyjne, leniwe "leśne dziady", znane z tego, że są znane i niszczące wszystko, co wkoło mogłoby im kompetencyjnie zagrozić. Nie widzę innej metody wycięcia niekompetentnych, mafijnych starców.

2015/12/12 10:59:42
  1   2 następne
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt