Opowiem Ci, Aniele, o polowaniu na lisa. Myśliwi bardzo chcieli go wywabić z lasu. Zorganizowali nagonkę i stali szpalerem między kurnikiem a lasem. Wydawali przy tym różne dźwięki, które miały go zwabić.
Niestety, byli tym tak zajęci, że nie zauważyli, że lis już jest w kurniku...
Panie kombatant - a ja ciągle, proszę pana na peronie... i niestraszny mi deszcz, ni wichura
www.youtube.com/watch?v=R-7cWBBUedg
"I gorzko się zapatrzyliśmy
W zabrane nam dalekie strony
I w duszach swych przeklinaliśmy
Tę łatwą wiarę w megafony"
www.youtube.com/watch?v=LTC97LojAJI
Przykro mi, ale ja już nie wierzę w nic, co mówią megafony...
Za dużo było "krętych dróg zaufania". Kłamstwa nie są muzyką dla uszu melomana. Jak ktoś jest już "osłuchany", bez trudu wyłapie syjonistyczną nutę.
guardangel_d: Nie, nie.
Prawidłowa odpowiedź brzmi: Po komarach i muszkach porozbijanych o szkliwo zębów.
P.S.
BTW - Najskuteczniejszą znaną mi formą obrony przed "nisko przelatującymi samolotami" są Stinger'y. Do nabycia "w każdym sklepie motoryzacyjnym". Polecam!
kulki moje kochane - po wybitych zębach od nisko przelatujących samolotów?
2009/11/21 21:44:18"jak prowadzę samochód" - przypomniało mi się, jak kiedyś ukradli mi samochód w Gdańsku. Zapewne z uśmiechem na ustach. Przypuszczam, że ukradli go na części, bo to był "Duży Fiat" - ale jeszcze większy rzęch. Wsiadając do tego złomu i ruszając nim "w nieznane" złodzieje ryzykowali własnym życiem.
Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
A wiecie po czym poznać wesołego motocyklistę?
"kasjerka o spojrzeniu seryjnego mordercy" - hmmm... aż się zrobiłem mokry.
"Nie masz pojęcia jak to działa" - mam, mam :)
Ewcia - jesienny dół? Bywa... Teraz mało kto na to nie cierpi. Jednak lepsze to niż świńska grypa :) zażywaj miodek i cytrynkę, a będzie dobrze
2009/11/16 20:30:48tiaa, jak już pozbieram się do kupy, to pewnie będę się cieszyła, póki co jakoś mi tak...
2009/11/16 20:17:50Ewcia - źle się dzieje w państwie duńskim? To wracaj w te pędy. Właśnie cieplutko się zrobiło
2009/11/15 23:47:51bez dowodów nie ma zbrodni - pytanie nie do mnie było, ale to mój blog, więc czuję się w obowiązku... ja się zawsze uśmiecham do ludzi, np. jak prowadzę samochód, albo jestem w sklepie i obsługuje mnie kasjerka o spojrzeniu seryjnego mordercy. Nie masz pojęcia jak to działa. Wszyscy robią się mili, do obrzydliwości mili. Nie chcom, ale muszom!
2009/11/15 23:46:29Aniele, tośmy się dobrali z tym śmiechem:) z kręgielni mam podobne spostrzeżenia i wspomnienia:) i pocieszę Cię jeśli chodzi o pogodę, Dania to ma okropną aurę! :)
2009/11/15 12:59:39"ja śmiechem zwalczyłem wiele przeciwności losu" - proszę podać przykład.
harry122 - mam tak samo z tym optymizmem, pomaga oj pomaga. Jutro będzie mi potrzebna spora dawka, bo czeka mnie ciężkie przeżycie z uszczerbkiem na zdrowiu. A tu jeszcze piątek trzynastego. Trzymaj kciuki o trzynastej. Optymizm swoją drogą, ale jakieś wsparcie też się przyda :)
2009/11/12 23:39:55Śmiech to zdrowie, ja śmiechem zwalczyłem wiele przeciwności losu, a optymizmem problemów ze zdrowiem. Teraz też walczę ... uśmiechem :D
2009/11/12 23:20:26