Trener reprezentacji Argentyny w czwartkowym meczu zmierzy się ze swoim dawnym rywalem z boiska. Jego vis a vis na trenerskiej ławce Korei, Huh Jung-moo, jest piłkarzem, który solidnie skopał "Boskiego Diego" przed 24 laty.
Mundial w Meksyku w 1986 r. Argentyna, późniejszy triumfator, rozpoczęła od meczu grupowego z Koreą Południową. Huh Jung-moo miał za zadanie pilnować Maradonę i zrobił to skutecznie o tyle, że Diego gola nie zdobył. Mimo to Korea przegrała 1:3, a później nie wyszła z grupy. - Pamiętam Huha bardzo dobrze - powiedział w środę Maradona. - W 1986 r. Koreańczycy przeciw nam nie grali w piłkę, tylko uprawiali taekwondo - dodał. Sam Huh skończył mecz z żółtą kartką. A słynne stało się zdjęcie w którym solidnie kopie Maradonę.
Nie był to jednak tylko boiskowy brutal, ale bardzo solidny piłkarz. Był pomocnikiem, przez trzy lata grał w PSV Eindhoven, gdzie strzelił 15 goli. W reprezenacji w 84 meczach trafiał 25 razy, w tym w ważnych momentach. To jego gol przeciw Japonii zapewnił Korei wyjazd na mundial w 1986 r. A był to pierwszy mundial Korei od 34 lat. Od tego czasu druzyna kwalifikuje się co cztery lata. MŚ w RPA są siódmymi z kolei dla Korei Południowej. W 1986 r. strzelił gola Włochom w ostatnim meczu grupowym w Meksyku.
Teraz Maradona będzie miał się okazję zrewanżować. Na razie to Korea prowadzi w grupie B. Huh Jung-moo mecz z Argentyną skomentował krótko. - Są mocną drużyną, Ale w futbolu nie zawsze mocniejszy wygrywa.
czwartek, 17 czerwca 2010, kubadybalski