
(...) Program ratowania stoczni i budowy koncernu
państwowego, który kierowany przez Pana ruch popiera, opracowany przez ekspercki
ośrodek Polskie Konsorcjum Finansowe SA zakłada, że stocznie wpisane są w
strategię bezpieczeństwa energetycznego państwa. Temat jak najbardziej na
czasie. Czy może Pan przybliżyć tę kwestię?
- W naszym kraju od
wielu lat wiele mówi się o dywersyfikacji surowców energetycznych, ale niewiele
w tym kierunku robi. Nasz program zakłada, że gaz należy pobierać z najbardziej
opłacalnego kierunku wschodniego i uważamy, że należy powrócić do koncepcji
gazociągu Jamał II. Polacy zasługują na to, aby mieć jak najtańszy gaz, a będący
w tej chwili w Rosji u władzy wbrew temu co sądzą u nas ludzie chorzy na
rusofobię są pragmatykami można się z nimi porozumieć na zasadach
partnerskich, to znaczy na takich, że obydwie strony polska i rosyjska na tym
korzystają i zarabiają. Natomiast gdyby doszło do politycznych turbulencji na
linii Warszawa-Moskwa należy być zabezpieczonym i mieć źródło dywersyfikacji z
kierunku nie będącego w orbicie wpływu Rosji. Mam na myśli Kuwejt, który jest w
amerykańskiej strefie wpływu. Gaz i ropa powinny być transportowane do gazoportu
położonego w środkowej części polskiego wybrzeża. Surowce energetyczne z
polskiego gazoportu mogą być transportowane zarówno do krajów Europy Zachodniej,
jak i na inne kontynenty. Wykorzystajmy wreszcie nasze położenie geopolityczne.
Ono jest naszym atutem w przypadku surowców energetycznych. Aby dywersyfikacja
była wykonalna potrzebujemy stoczni, bo przecież nielogiczne jest kupowanie
tankowców i gazowców w obcych stoczniach, przepłacanie i napędzanie obcych
gospodarek z pieniędzy polskich podatników. Bądźmy logiczni i oszczędni.
A inne elementy programu? Kwestie
światopoglądowe?
- Panie redaktorze! Gdy odbudujemy polską
gospodarkę, zniszczony polski przemysł, a Polacy zaczną żyć na przyzwoitym
poziomie, to będziemy mogli sobie podywagować światopoglądowo. O czym mamy
roztrząsać? Znowu szukać tematów zastępczych? In vitro? Aborcja? Owszem, to są
bardzo ważne tematy, ale nie można również zapomnieć, że nasz kraj stoi nad
przepaścią gospodarczą, naruszono konstrukcję demograficzną narodu polskiego, co
już zaczęło się odbijać na systemie emerytalnym. I cóż z tego, że zadeklaruję
się jako zwolennik ochrony życia poczętego? Jestem nim, ale wielu mamy
polityków, którzy publicznie to deklarują, w kościele są w pierwszej ławce dwie
godziny przed Mszą, aby ich biskupi zobaczyli, jacy są bogobojni, a po wyjściu z
kościoła, w swych politycznych działaniach likwidują nam gospodarkę, przemysł i
w efekcie tego mamy masową emigrację młodych ludzi, rozbite małżeństwa z powodu
emigracji zarobkowej, patologie społeczne z powodu bezrobocia. Z powodu
likwidacji całych gałęzi przemysłu młodzi ludzie mają odebraną przyszłość, brak
perspektyw na godne życie: nie mają środków na własne mieszkanie, miejsca pracy
aby zarobić na utrzymanie rodziny. Dwa i pół miliona Polaków żyje poniżej
minimum socjalnego! To jest bezkrwawa aborcja i z całą odpowiedzialnością za
wypowiedziane słowa twierdzę, że w dużej mierze przykładają do tego rękę
politycy mieniący się katolickimi i prawicowymi.
W dość krótkim czasie udało się Panu zorganizować
całkiem sprawnie działający Ruch Społeczny
- Niestety nie udało się
zatrzymać likwidacji stoczni i to mnie najbardziej martwi i zatrważa, ale bez
wpływu na władzę, to jest kopanie się z koniem. Tym niemniej walczyć trzeba. Co
do sprawności ruchu, to nie jest to wyłącznie moją zasługą. To praca zespołowa i
w tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim ludziom dobrej woli, ekspertom,
wolontariuszom, odważnym dziennikarzom, którzy pomimo problemów w swoich
redakcjach forsowali teksty ukazujące społeczeństwu prawdę, kilku politykom,
którzy wsparli nasze działania oraz kapłanom, którzy wspierali nasz bój o
stocznie duchowo. Tym wszystkim ludziom tym bardziej należą się słowa uznania i
podziękowania. Polacy są naprawdę zmęczeni tym co się dzieje w naszym kraju po
1989 r. i mają dosyć polityki i polityków. Dlatego trudno się dziwić, że tak
mało osób jest skłonnych angażować się w jakąkolwiek działalność. W tym miejscu
pragnę podkreślić dużą rolę Ryszarda Walczaka, który był motorem napędowym wielu
naszych działań. Bez niego nasz ruch początkowo nie nabrałby takiego rozmachu.
Jednakże nie składamy broni. Wręcz przeciwnie, nadal będziemy walczyli o
uzdrowienie sytuacji w naszym kraju i odbudowę polskiej gospodarki. Cały czas
dołączają do nas nowe środowiska i ludzie.
Jakie środowiska są w ruchu, któremu Pan
przewodniczy?
- Są ludzie w każdym wieku i o poglądach zarówno
lewicowych, jak i prawicowych. Obserwując strukturę ludzką naszego ruchu, to z
dumą przyznam, że jesteśmy ruchem narodowym w dogłębnym tego słowa znaczeniu. Są
u nas ludzie o poglądach stricte lewicowych, socjalistycznych, ludowcy, ale
także chadecy, działacze katoliccy, konserwatyści, piłsudczycy, narodowcy i
wolnorynkowcy. Wspierają nas środowiska wojskowe i część duchowieństwa. Obecnie
w Polsce podział na lewicę i prawicę zdewaluował się. Teraz w Polsce są dwa
obozy polityczne: partia likwidacji polskiej gospodarki i partia budowy
gospodarki polskiej. Ten podział idzie w poprzek wszystkich partii politycznych.
Dlatego zachęcam do przyłączenia się do nas każdego Polaka bez względu na
sympatie i poglądy polityczne, któremu na sercu leży odbudowa państwa i
gospodarki polskiej po kataklizmie likwidacji przemysłu, jaki nam zafundowano po
1989 roku. O kwestiach światopoglądowych będziemy rozmawiać, gdy Polacy zaczną
godnie żyć. Teraz potrzeba nam jedności, jedności i jeszcze raz jedności, a nie
sztucznych sporów wywołanych przez tych polityków, którzy likwidują nam
przemysł (...)
Jestem gospodarzem, a nie politykiem z Stanisławem
Adamskim-Chwalibóg, Sekretarzem Generalnym Społecznego Ruchu Obrony Stoczni i
Gospodarki Polskiej im. gen. Józefa Hallera rozmawia Robert Wit
Wyrostkiewicz. "Myśl Polska" Nr 5 (1.02.2009)
http://www.myslpolska.pl/?key=2,,2157
W dniu 23-02-2009 roku w Warszawie zostało powołane
Stowarzyszenie
ZMIANA . W skład
Komitetu założycielskiego Stowarzyszenia weszły osoby reprezentujące różne
środowiska polityczne o poglądach propaństwowych i patriotycznych. Zebranie uchwaliło
Statut oraz dokonało wyboru tymczasowych władz Stowarzyszenia. Przewodniczącym
Stowarzyszenia został
Stanisław
Adamski-Chwalibóg , zastępcami: Zygmunt
Wrzodak ,
Mateusz
Piskorski , Sylwester
Chruszcz oraz prof. Zbigniew
Wrzesiński . Stowarzyszenie jest organizacją
społeczną ponad podziałami i dla każdego działacza społecznego, każdego
obywatela niezaangażowanego politycznie, czy każdego polityka, który w swojej
działalności politycznej kierował się interesem Polski jest miejsce, ponieważ
sytuacja Polski wymaga od nas pojednania, w imię zwalczenia nadchodzącego
kryzysu, złagodzenia jego skutków oraz budowy silnego, bezpiecznego i
rozwiniętego gospodarczo Państwa Polskiego.
http://pkn.blox.pl/2009/02/Polsce-potrzebna-jest-ZMIANA.html
czwartek, 26 lutego 2009, kultur