Dziś miałam zajęcia w szkole ale nie poszłam bo byłam wczoraj z Panią D....... w knajpie na piwku i było bardzo fajnie. Poznałam kilku marynarzy J , ale całkiem OK. Pogadaliśmy sobie i pożartowaliśmy. Ojej ale ja byłam grzeczna, nawet mnie nie ciągnęło aby któregoś poderwać. Zresztą kiedy usłyszeli, że mam kogoś to przyjęli to do wiadomości i skończyło się na rozmowach i żartach.
Uśmiałam się dziś bo mama stwierdziła, że coś dziwnie dziś chodzę z głową w chmurach. Chyba poznałam wczoraj jakiegoś fajnego chłopaka i teraz o nim myślę. Ciekawa jestem dlaczego tak pomyślała. Fakt, poznałam kilka osób ale na tym koniec. Przecież mam chłopaka, jestem z nim szczęśliwa i nie szukam sobie nikogo innego. Byłam wczoraj na piwku tylko z koleżanką, bez mojego pana P....... ale to przecież nic złego. Nie umówiłam się z jakimś kolesiem na randkę, po prostu sobie posiedzieliśmy i pogadaliśmy. Ale chyba muszę się jej zapytać, dlaczego ona tak pomyślała, normalnie jestem ciekawa. Czy ona myśli, że moje bycie z panem P......... to tylko zabicie czasu i dalej mogę sobie fruwać z kwiatka na kwiatek? Hmmmm..... Albo ona nie bierze pod uwagę, że ja naprawdę mogę go kochać i on jest dla mnie bardzo ważny albo sama nie wiem co?
Fajnie, że mój pan P........ nie miał nić przeciw temu, że poszłam sobie z panią D....... na piwko i ...... kurcze on naprawdę mi ufa i kocha? Może mi zaufać bo on jest jedynym mężczyzną, którego pragnę.
sobota, 07 maja 2005, fryza