"Ktokolwiek myśli, że życie jest sprawiedliwe, jest fałszywie poinformowany." John Fitzgerald Kennedy
Nastały wreszcie długo oczekiwane wakacje,odebraliśmy szkolne świadectwa,niektórzy byli mile zaskoczenie,a jeszcze inni rozczarowani.Oglądając oceny i dyskutując ze znajomymi doszliśmy do wniosku,że wystawione nam oceny są naprawdę sprawiedliwe oraz odzwierciedlają nasze umiejętności i zdobytą wiedzę.Po przeczytaniu wcześniejszego zdania pewnie wszyscy wybuchli ogromnym śmiechem.Dlatego też poruszam temat szkolnej sprawiedliwości lub jak uważa większa liczba uczniów ze mną włącznie szkolnej niesprawiedliwości.Pewnie większość z was,tak jak i ja zastanawia się nad kryteriami oceniania niektórych nauczycieli.Może jest to sympatia lub antypatia,którą darzą uczniów,nazwisko,czy charakter pisma.Zapewne czytając to kiedyś jakiś nauczyciel uzna,że pisze to jakiś dzieciak z urażoną dumą.W tym miejscu muszę zaznaczyć,że moja duma nie została w żaden sposób dotknięta.Poruszam tan temat bo czuję się w obowiązku wyrażenia jak się okazało nie tylko mojej opinii o "bezstronności" naszego grona pedagogicznego.Aby nie być gołosłownym przytoczę sytuację,która zdarzyła się mojej koleżance oraz mnie kilka tygodni temu.Jak wiadomo na niektórych przedmiotach od czasu do czasu robione są zadania w stylu "czytania ze zrozumieniem".Zadanie było banalnie proste,mamy podobny tok myślenia i teksty też były przecież takie same.To jak to możliwe,że pisząc na ten sam temat bardzo podobne prace ja dostałam wyższą ocene.Jak widać nauczycielka przyjęła dość niezrozumiane przez nas kryteria oceniania i chodź prace były bardzo podobne to w jej mniemaniu były zupełnie inne i o czym innym.W takich sytuacjach można jedynie załamać ręce bo choć wiem,że racja była po stronie ucznia nie mogłam nic zrobić.
Jak mówi dobrze wszystkim znana zasada nauczyciel ma zawsze racje,nawet kiedy nie ma racji,a każdy kto podważy jego opinie ma krótko i kolokwialnie mówiąc przesrane do końca szkoły.Dlatego też choć wiem jakie to trudne należy pogodzić się z zasadami panującymi w szkole i nie narobić sobie kłopotów rozpoczynaniem walki skoro wiemy,że jest ona już na starcie przegrana.Dlatego też pamiętajcie,że nie ma sprawiedliwości na świecie,a zwłaszcza w szkolnych murach i uważajcie jak walczycie o swoje racje.
piątek, 24 czerwca 2011, fly92r