To znaczy były pojedyncze oderwane odkrycia, na przykład moja oryginalna interpretacja stałej grawitacji, czy ponowne zbudowanie układu jednostek Plancka, ale minichrony to moja pierwsza ważna teoria w fizyce. - Nie będę teraz o niej tu pisał, bo w całości jest ona w mojej witrynie WWW - zobacz - ale podam kilka wskazówek jak zbudować minichronę brojlowską. To znaczy minichronę obiektu oddziaływującego z obserwatorem S nie niezmienniczymi sygnałami c ale brojlowskimi sygnałami o zmiennej szybkości c B =c 2 /V r gdzie V r (także V roo) nie jest szybkością V obiektu na odległym od S torze, ale jej zmieniającą się w każdym punkcie toru składową skierowaną do S. - Na razie niech ci pomoże rysunek z poprzedniej notki - ale on pokazuje minichronę stałosygnalną.
O takiej minichronie wspomniałem w zbit.blox - także o tym, że wszystkie materiały na jej temat prawdopodobnie wyrzuciłem (od wielu lat nic o niej nie wpadło mi do rąk). - A przypominam sobie, że z tej dziwnej minichrony wynikał niezwykły wniosek - że wszystkie sygnały, wygenerowane we wszystkich punktach toru, nawet nieskończenie długiego, docierają do S w jednej chwili, jednocześnie. Tak jakby obserwatorowi S nagle błysła cała, nawet nieskończenie długa, świetlówka.
Teraz nie chce mi się w to wierzyć. Wydaje mi się to nieprawdopodobne! Ale kto chce, niech sprawdzi.
- Może tak jest chociaż dla jednostajnego ruchu po torze, czyli ze stałą szybkością V. - Nawet gdy odpowiedź potrafisz sobie wyobrazić, bez liczenia, to nie zaszkodzi gdy rachunkami to sprawdzisz. - Oczywiście najpierw musisz wyprowadzić wzory opisujące to zjawisko, czyli zbudować jego teorię. - Nie ukrywam, że to zadanie dla myślących.
PS. - Ponieważ składowa V r skierowana z punku l = 0 ( l z kwadracikiem) jest zerowa, to po promieniu r z kwadracikiem biegnie do S sygnał nieskończenie szybki, natychmiastowy.
A ta jednoczesność dotarcia sygnałów brojlowskich dotyczy może tylko połówki toru, po której obiekt zbliża się do S.
niedziela, 26 września 2010, fg2002