Znamy to. Odwieczne pytanie: "ile larw zmieści się w jednej gąsienicy?". To jeden z typowych przykładów pasożytnictwa. Wyżeranie od środka, kontrola zachowań. Każdy spodziewa się czegoś, co pożera go od wewnątrz, na przykład larwy, jak poniżej
Informacja dla nieanglojęzycznych: błonkówka, przypominająca czasem latającą mrówkę (występują też u nas w kraju) za pomocą długiego, przypominającego igłę pokładełka, nakłówa ciało gąsienicy i składa w nim jaja. Wylęgłe wewnątrz larwy starają się nie uszkodzić żadnego z organów istotnych dla funcjonowania swojego żywiciela. Gdy przychodzi odpowiedni czas, larwy wytwarzają aparat, który pomaga im przegryźć się przez pancerz gąsienicy; równocześnie uwalniają związki chemiczne, które paraliżują gąsienicę, lecz nie zabijają jej. Następnie larwy tworzą kokony. I tu najciekawsze: gąsienica zaczyna, prawdopodobnie dzięki związkom chemicznym uwalnianym przez larwy, otaczać je dodatkową warstwą nici. Co więcej, chroni tak powstały kokon przed zagrożeniami do momentu, gdy nie umrze z głodu.
czy płazińca, jak w tym nagraniu
Tu wszystko jest jasne. Wraz ze śluzem ślimaka, mrówka pochłania jajeczka płazińca, który przejmuje nad nią kontrolę. Pozornie nic się nie dzieje. Mrówka zachowuje się normalnie. Do chwili, gdy w pobliżu nie pojawi się na przykład krowa lub jakikolwiek inny żywiciel wyższego rzędu. Wtedy owad robi co może, by wspiąć się możliwie najwyżej i dać się pożreć. Dziwne? To popatrzcie niżej.
Ale czy ktoś spodziewał się tego?
Dla wyjaśnienia dodam - to grzyby.
piątek, 13 listopada 2009, elektryczny.klecznik