jest coraz zimniej. nie da sie już pić kawy na ulicy. a szkoda. wszystko się zmienia. odzwyczajam się od palenia bo robią mi się zmarszczki. właściwie już się odzwyczaiłam. odzwyczajam się od pisania bo odzwyczaiłam się od czytania. odzwyczajam się od myślenia bo kurewsko mnie rozprasza. odzwyczajam się od jedzenia. facetów. picia. kochania. mówienia. wydawania kasy na ciuchy. wydawania kasy tak w ogóle. i paru jeszcze innych rzeczy. wszystko z powodu tego chłodu. zbliża się zima. jak zwykle zima będzie cholernie biała. nawet jeśli bez śniegu.
piątek, 14 września 2007, egocentrum