niestety Dżinkę dopadła pokleszczówka:(
krew jest zarażona, ale nie jest tragicznie, dostała całą masę zastrzyków, nic nie je biedaczek i prawie ciągle śpi...:(
wszyscy mamy nadzieję na szybką poprawę, chyba nie jest tak źle, Pani Gosia mówiła, że po lekach wszystkie objawy mogą się nasilić, a ona tylko spokojnie śpi i bardzo dużo pije w między czasie (tzn, że nerki funkcjonują normalnie)
wygląda już lepiej, a przed chwilą nawet znalazła jakąś zabawkę i trochę ją potarmosiła!
wrrrrr niedobre kleszcze!
sobota, 29 kwietnia 2006, dzinka2005