Witam
Od trzech lat mam suczkę goldenkę. Lora jest moim oczkiem w głowie i ulubionym moim towarzyszem. Nigdy jej nie szkoliłam, ale to co potrafi zupełnie mi wystarcza. Lora jest grzeczna, zawsze się mnie słucha. Widziałam pana w TV w programie o spaniu z psami. Lora śpi w moich nogach i nie mam zamiaru oduczyć jej tego, ani siebie. Uwielbiam goldeny i teraz myślę, że chciałabym mieć dwa takie psy. Przez pierwsze dwa lata, jeździłam z Lorą na wystawy. Trzy razy dostała ocenę doskonałą, raz była druga, raz pierwsza. Od roku nie byliśmy na żadnej wystawie. Mam nadzieję, że jej wyniki nie straciły ważności. Lora jest zdrowa, przynajmniej trzy razy w roku chodzimy na kontrolę do naszej lecznicy. No i przyszło mi do głowy, żeby Lora miała szczeniaki, jedną suczkę chcę sobie zostawić. Jednak wszyscy dookoła mówią mi, że to głupi pomysł, zostawiać sobie matkę i córkę. Bo jedna drugą będzie próbowała zdominować, a dwie suki to powód do konfliktu choćby nie wiem co. Czytałam pana bloga. Pan ma właśnie dwie suczki, matkę i córkę, czyli można mieć tak dwa psy bezkonfliktowo. Jak to zrobić i czy powinnam starać się o rozmnożenie mojej Lory?
Pozdrawiam Sabina z Gliwic
Odpowiedź.
Pani Sabino!
Bardzo miło jest czytać listy od osób będących miłośnikami rasy Golden Retriever. Jeszcze milej jest mi wiedzieć, że są ludzie, którzy są zadowoleni i szczęśliwi z obecności takiego kudłacza na co dzień. Jak widzę z Pani relacji, Lora jest super psem. Pani jest natomiast bardzo świadomym przewodnikiem dla niej. Świadome przewodnictwo plus pies spełniający nasze oczekiwania, to zawsze kończy się inspiracją do posiadania kolejnego psa. Zazwyczaj tej samej rasy. Jeśli Lora uczestniczyła w wystawach organizowanych przez PZK i uzyskała oceny pozytywne to z całą pewnością może zostać matką kolejnych goldenów. Jednak najpierw proszę się zwrócić do właściwego oddziału Związku Kynologicznego w celu dopełnienia formalności związanych z rejestracją hodowli itp. Ważne jest żeby Lora miała rzetelnie zrobione badania dysplazji. To częsta dolegliwość Goldenów i często dyskwalifikująca psy przeznaczone do rozrodu. Wierzę, że Lora jest wolna od dysplazji. No i rzecz kolejna to odpowiedni dobór partnera dla Pani suczki. To jednak temat na oddzielny artykuł lub poradę. Zapewne będę musiał o tym napisać. Proszę też rozważyć, czy na pewno będzie Pani gotowa zająć się dwoma psami? Szczególnie gdy ten drugi będzie szczeniakiem. To często wymaga przegrupowania priorytetów nawet na poziomie życia codziennego. Co do posiadania dwóch suczek lub dwóch psów to absolutnie nie widzę przeciwwskazań. Dwa psy, tej samej płci potrafią żyć obok siebie bezkonfliktowo. Pies z kotem też. Kwestia dominacji jednej suki przez drugą to mity tworzone przez ludzi, nieumiejętnie zajmujących się psami. Rzeczywiście mam dwie Goldenki. Matkę, Bertę 10 lat i Biankę jej córkę 4,5 roku. Nie ma między nimi nawet cienia konfliktu. Bardziej obawiam się chwili gdy jednej z nich zabraknie niż gdy są razem. Jednak mój przykład nie jest dowodem na bezkonfliktowość między psami. Psy się dogadują, niestety to człowiek psuje najwięcej w ich relacjach. Pani Sabino. Bardzo dziękuję za list będzie dla mnie inspiracją do napisania kilku oddzielnych porad. Zrobię to wkrótce. Pragnę również przypomnieć, że w okręgu Katowickim działa Szkoła dla psów Wesoła Łapka, z Gliwic to bliżej niż do Warszawy. Proszę zajrzeć na stronę www.wesolalapka.pl . Znajdzie tam Pani sporo porad dotyczących opieki nad psem i kwestii dotyczących jego szkolenia. Polecam.
poniedziałek, 19 stycznia 2009, r.drozda