Dzień dzisiejszy upływa mi na rozmowach z Arystotelesem, Epikurem, Baylem, La Mettriem, Meslierem, d'Holbachem, Feuerbachem, Stirnerem i w końcu Nietzschem. Przyjemne i pożyteczne to rozmowy, będące materiałem rozdziału drugiego mojego wiekopomnego dzieła, zwanego licencjatem. ;)
Wczoraj zaś, podczas wykładu z edukacji zdrowia, padło z ust profesora zwyczajnego, doktora habilitowanego, i tak dalej z tytułami, zdanie warte zacytowania. Otóż, czy zdawaliście sobie sprawę, że "w kraju około 10 uczniów na rok, ma taki wypadek śmiertelny, że umiera"? No niebywałe.
Poza tym, a może bardziej nad tym, dostałam kociołek. Taki tru kociołek na 3 nóżkach o kociołkowatym kształcie. Dobrze mieć faceta, który wie, z czego będziesz się cieszyć. :*
środa, 15 listopada 2006, driada84