Zdecydowałam się jechać. Przy małej pomocy Alkasyna (powinien politykiem zostać ze swoją umiejętnością przekonywania) ale jednak. Podróż zajmie mi dłużej niż pobyt tam ale mimo wszystko pojadę. A co tam. Raz do roku można tyłek ruszyć nie? Więc do 8 grudnia...
piątek, 10 listopada 2006, driada84