Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Wolność

Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

stary_zgred1

Mmmm, to co robi ten człowiek nie ma dużo wspólnego z tym, co znamy z własnego życia. Ale pomocy nie chce, a umysłowo, na ile jestem w stanie ocenić, jest sprawny i ma dobre rozeznanie swojej sytuacji i mówiąc ogólnie, spraw doczesnych.

2015/12/01 09:53:04

kolorowyptak

dużo starych ludzi zamienia się w "zbieracze" zasmiecając swoje mieszkania, wiem coś na ten temat, przez krótki okres pracowałam w opiece społecznej.., przykro, ale to choroba starcza

2015/11/30 20:23:37

stary_zgred1

Na wszelki wypadek wyłączyłam wyobraźnię. Lepiej mi nie wiedzieć jak pan Piotr spędza w tym domu czas.
A złotą rybkę wstawiłam na półkę i świeci się wśród innych lalek :)

2015/11/11 19:18:19

Gość: Metka, *.rev.pcboot.pl

Bardzo ładna pannica. Podobają mi się jej włosy. :)
Ojej ten dom w środku wygląda strasznie... Nie wiem jak można tak żyć...

2015/11/11 18:01:54

stary_zgred1

Hmmm, możliwe. Ale według sąsiadów zaniedbania w jego domu i gospodarstwie ciągną się już kilkadziesiąt lat, od jego młodości. Może śmierć rodziców tak bardzo go dotknęła, że zaprzestał aktywności? Ale na tak długo? Bardziej skłaniam się ku opinii, że nic nierobienie miał we krwi i zostało mu na całe życie.

2015/11/10 19:12:26

Gość: sinestro, 94.42.173.*

Kurczę, szkoda tego pana, może to faktycznie jakieś zaburzenia związane z wiekiem, niekoniecznie choroba? Rozumiem, że on nie ma z tym wszystkim problemu, ale taki totalny chaos to może niedługo zrobić się dla niego niebezpieczny.

Co do lalki - czy tylko ja widzę podobieństwo do Beyonce? :))

2015/11/10 18:44:48

stary_zgred1

Jest bardzo zżyty ze swoją samotnością - było widać, że zbyt długa wizyta go nuży. Nie jest odludkiem, ale i nie garnie się specjalnie do ludzi. Ot tak, sobie pogada. Swojego brudnego domu się nie wstydzi. Widzi, że jest inny niż u ludzi, ale inny go nie interesuje. Ręce same opadają, kiedy się tę bidę widzi, ale nic na siłę.
Z mroku nic nie wylazło. A oczekiwałam że we wnętrzu domu będzie co najmniej oskórowane ciało zwleczone z pobliskiego cmentarza.

2015/11/09 18:59:27

eibhlin666

Jeśli ten człowiek uważa, że jest wolny i tak sobie żyje - to dobrze. Niech jest przynajmniej szczęśliwy. W życiu chyba właśnie o to chodzi. Taki tryb życia jest wg mnie nie do przyjęcia. Czystość, porządek to przecież podstawa żeby żyć zdrowo i komfortowo. (Jak się rozwalam z klamorami do szycia to to się nie liczy he he he. Bo to wtedy jest porządek artystyczny!) Inna sprawa to jego posiadłość. Szkoda tej niewykorzystanej, niezadbanej powierzchni :( Ja bym od razu kupiła kilkadziesiąt kilo gipsu i stworzyła miasteczko w skali 1/6 LOL :)
Oglądam sporo filmików na YT o tematyce "nawiedzonych domów". Właśnie w takich jak na Twoich zdjęciach straszy najbardziej! Nic się nie wyłoniło z mroku? Żadnych EVP nie słyszałaś ??? :)))))


2015/11/09 13:16:19

stary_zgred1

Haha, that's exactly what tempted me to get this doll :)
As for Peter - I'm absolutely sure that he's lonely, but I'm also convinced that he wants to be alone. He seems to love himself immensly while his tolerance for the other people is rather limited. His style of life is very much like "Nobody tells me what to do!" It's a childish attitude, but he has the right to be the way he wants. The next time I drive by his village I plan to pay him a visit. Hope to find him in good health.

2015/11/09 08:23:54

Gość: Linda, *.177-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be

The gold top of the dress is just gorgeous, I really like this girl :-). About the man in his house, it's a bad situation. A clean and happy home is really necessary to feel at ease, he may not realize that any more... He maybe is very lonely...

2015/11/09 00:05:07

stary_zgred1

Hmmm, w takim razie P. ma w sobie coś ze zbieracza. Definitywnie.

2015/11/08 22:34:14

Gość: Urshula, 87.204.191.*

Brrr.....aż mam ciary.... :( miałam kiedyś wątpliwą okazję obejrzeć "komisyjnie" mieszkanie spółdzielcze zamieszkałe przez ZBIERACZY............tam było wszystko.Dosłownie.A już napewno WSZYSTKIE KARALUCHY z całej okolicy.I to w MEGA ROZMIARACH...............bleeeeeeeeeeeeeeee.............

2015/11/08 22:12:03

stary_zgred1

Nie chce pomocy, to pewne. Ludzie już próbowali i zyskali na tym tylko kose spojrzenia z jego strony. To mistrz przeżycia w trudnych warunkach. Mógłby surwiwalu uczyć, tylko czy ktoś chciałby iść na naukę w takie warunki? W jego domu nie tylko dach jest dziurawy, ale i podłoga nadgniła. Ale P. reperować domu nie chce. W ogóle nie wiem, czego ten człowiek chce. Nijak go nie rozumiem.
Laluchon z rodzaju tych, o których zazwyczaj mówię: "ładny i błyszczący", a potem mam pustkę we łbie, bo faktycznie jest ładny i błyszczący i to wsio ;)

2015/11/08 21:50:44

Gość: MajorMistakes, *.ha.zut.edu.pl

Obok choroby psychicznej sa jeszcze zaburzenia osobowości, zachowania, charakter i temperament, oraz życie, że tak powiem górnolotnie- które daje nam po głowie. Nie chcę wypowiadać się o człowieku, którego nie znam. Martwi mnie kwestia bezpieczeństwa, wspomniałaś, że dach grozi zawaleniem i że nie jest to miejsce dla starszego człowieka. Czy potrafiłabym podjąć decyzję za kogoś, powiadomić opiekę społeczną, wszcząć raban, żeby go ubezwłasnowolnili? Chyba nie. Widać, że człowiek robi sobie krzywdę, ale nie byłam nigdy wdzięczna tym, którzy na siłę meblowali mi życie, nawet jeśli było lepiej, mądrzej i wygodniej. Powoli i boleśnie uczę się, że w niewielu przypadkach możemy pomóc gdy nasza pomoc nie jest chciana, że czasem niestety jest granica, za którą cały nasz wysiłek i zaangażowanie pójdą na marne, a my się po prostu wypalimy.
Niemniej nie zazdroszczę sąsiedztwa.

Kopciuszek taki zmysłowy, wakacyjny, nasuwa mi na myśl kasyno, Jamesa Bonda i inne grzeszne idee :P

2015/11/08 21:31:16

stary_zgred1

Inko, Łuku - może faktycznie jest psychicznie chory? Tyle, że tego nie słychać. W trakcie rozmowy wyłania się obraz ekscentrycznego, ale w pełni sprawnego umysłowo człowieka. Może to posunięte do granic możliwości lenistwo? On faktycznie nie robi wokół siebie nic. Przy mnie rzucił śmieci na podłogę, gdzie zostały, przykrywając inne śmieci. Jego to nie rusza, bo tak żył kilkadziesiąt lat. Ludzie mówią, że w gościnie zachowuje się normalnie (odwiedza sąsiadów), a u siebie, jak ostatni brudas.

2015/11/08 20:37:00

stary_zgred1

Kasiu, Zurineczko, gdybym go nie zobaczyła i nie posłuchała, to bym nie uwierzyła. Takie zapuszczenie buduje się latami. Ten człowiek ma obecnie blisko osiemdziesiąt lat i sławę dziwaka. Tymczasem jego rodziców ludzie wspominają jako pracowitych, zaradnych ludzi, którzy bardzo dbali o swoją ziemię i dom, bo go kochali. Pan Piotr natomiast prezentuje postawę "nie zależy mi na niczym". Rozumiem, że pozostaje na małym, bo jest to podejście do życia, z którym stykam się coraz częściej, ale zasyfienia swojego gniazda nie mogę pojąć. W dodatku ten człowiek jest właścicielem przepięknych, rozległych terenów, które pozostają w ogromnym kontraście z jego domem. O takim sadzie, jak ma on, ludzie mogą sobie pomarzyć. Kiedy stoisz na jednym jego końcu, to drugiego nie widać. Tyle, że wszystkie drzewa w nim są zaniedbane, nie podcinane, zdziczałe. Straszny to obraz. Pan Piotr ciągnie za sobą zniszczenie jak drugą skórę :(

2015/11/08 20:33:25

Gość: INKA, *.dynamic.chello.pl

co do współczesnego Kopciuszka - nie dość, że ładniutki, seksowny to jeszcze zaradny i z fantazją - oby się nie przeliczyła, ślicznotka... ale kto wie - może taksówkarz to w głębi duszy romantyk, Księciunio z powołania...

2015/11/08 20:33:14

Gość: INKA, *.dynamic.chello.pl

pustelnicy też miewali różne standardy - swego czasu ludzie, którzy w swoim mniemaniu pragnęli służyć Bogu - zakonnicy/ce, uduchowione wdowy i dziewice - potrafili tygodniami/miesiącami się nie myć, by w ten sposób ofiarować coś Stwórcy - niektóre z tzw. świętych - piły wodę, którymi obmywały rany trędowatych - tak czy siak - to był ich sposób na kawałek prywatnej wolności - cokolwiek to znaczy...

2015/11/08 20:30:30

Gość: Łuk z drzewa cisowego, *.dynamic.chello.pl

To nie jest wolność tylko jakaś choroba psychiczna, smutne to, ale może z drugiej strony to on właśnie jest o wiele szczęśliwszy niż my - czyści i w posprzątanych domach, kto to wie:)

2015/11/08 20:30:26

Gość: INKA, *.dynamic.chello.pl

Pan Piotr jeszcze nie wie, że nie ma czegoś takiego jak wolność absolutna - zawsze od czegoś lub kogoś zależymy, inni oczekują naszej decyzji lub się jej lękają - nasze ciała najdotkliwiej nam przypominają dzień po dniu o ograniczeniach, których nie można ignorować bez końca...

2015/11/08 20:27:14

Gość: Zurineczka, *.dynamic.chello.pl

To nie jest wolność tylko abnegacja totalna, o ile wiem to pustelnicy żyją skromnie ale czysto a nie w chlewie. To jest po prostu bardzo ograniczony umysłowo człowiek, jego horyzonty są tak ciasne, że nie ma tam miejsca na żadne argumenty. :( Brak słów i tyle. Panna natomiast jest zjawiskowa :)

2015/11/08 19:33:52

Gość: katarzyna Zbieraczka Dziwaczka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

... cóż , wolność niejedno ma imię jak widać ... Dla mnie to obraz abnegacji połączonej z lenistwem absolutnym . Nie wyzwolił się jeszcze od takich czynności jak jedzenie , więc "wolność" pozostaje w dalszym ciągu pojęciem abstrakcyjnym . Nie chciałabym mieć tak wyluzowanego sąsiada . Stawianie znaku równości pomiędzy wolnością a nie robieniem niczego jest delikatnie mówiąc uproszczeniem rodem z kreskówki ...;)
Laleczka naprawdę JEST warta grzechu :):)

2015/11/08 18:54:36
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt