Na coś więcej.Na mrzonki o idealnej miłości, której przecież nie ma.
Zawsze, kiedy zaczyna mi się dobrze układać, coś zaczyna cieszyć bardziej niż zwykle, dostaję więcej, niż mogłabym zamarzyć..
Przychodzi coś, ładuje się nieproszone.
Chce mnie dla siebie.
Nic z tego, tym razem się nie dam.
poniedziałek, 29 sierpnia 2011, devillcat