Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

Gość: magda, *.159.20.164.static.crowley.pl

Trudi Canavan stworzyła niezwykle wciągający świat. Czytałam wszystkie części już po tym, jak ukazał się prequel i zgodnie z czyjąś radą, aby zacząć właśnie od "Uczennicy maga". Dzięki temu lepiej rozumiałam zasady magicznego świata..., które są fascynujące. Bardzo podoba mi się wyjaśnienie autorki czym jest moc magiczna, jak się z nią obchodzić, jak o nią dbać i jak wykorzystywać. Świetne i na długo zapadające w pamięć.
Wiele osób uważa, że najlepszą częścią trylogii jest "Wielki Mistrz" i że przez pierwsze dwa tomy trzeba się przemęczyć. Dla mnie całość była znakomita, więc jeśli ktoś lubi magię - niech czyta!

2012/05/07 16:53:12

avo_lusion

Być może autorka chce promować tolerancję i nie do końca jej się to udaje...? A może założyła, że w jej świecie po prostu jest wielu gejów i lesbijek? To ciekawe pytanie i na pewno to materiał na jakąś szerszą analizę:)

2012/05/03 21:20:07

Gość: Pestis, *.dynamic.gprs.plus.pl

Krótko mówiąc: nie lubię takiego parcia na siłę. Tak samo nie widzę powodu wplatania romansów heteroseksualnych, gdzie nie trzeba, tak samo nie lubię głupich wątków. Tak samo "usilne homo", nieistotne dla fabuły jakoś pozytywnie mnie nie powala. Zwłaszcza ten mini-gang. Do tej pory nie wiem co to miało być i po co, chyba tylko po to, żeby dać siedzibie magów jakieś zajęcie, bo książka za cienka była. Ale to w sumie temat na recenzję "Łotra", a nie "Gildii Magów". xD

2012/05/03 20:54:07

Gość: Pestis, *.dynamic.gprs.plus.pl

Aj, ale mi w sumie wszystko jedno czy ona tą tolerancję udowadnia sobie czy innym. I tak troszkę mnie to wpienia. Nie było tak po przeczytaniu trylogii czarnego maga. Wtedy wydawało mi się to ok, no bo każdy pisze ja lubi, a i odmiana zawsze jest przyjemna. Ale jak w kontynuacji (misja ambasadora, łotr - nie wiem jak się seria nazywa) zobaczyłam, że Tayend (tak mu było?) kłóci się z Dannylem o nowego kochanka, a nagle w Gildii pojawia się mini-gang nowicjuszek-lesbijek, to mi się alarmowa lampka w głowie zapaliła. Zresztą w tych częściach już nie widać po niej tych obaw, o których wspominasz. Tutaj nowicjuszki idą na całość...

Właściwie nie chodzi mi o to, że ona w ogóle to prezentuje, ale o tendencję rosnącą. Miejmy nadzieję, że kiedyś się ona zatrzyma, bo nienaturalny byłby świat, w którym jest więcej homo- niż heteroseksualistów. A w "Łotrze" miejscami wydawało mi się, że jest już na granicy.

2012/05/03 20:36:48

avo_lusion

Pestis, ale w trylogii czarnego maga ona wyraźnie się boi pisać o homoseksualizmie. To tak, jakby pisała o tym, aby się przełamać. Zwróć uwagę: zauważałaś, aby pisała o męskiej bliskości? Aby opisywała chociażby muśnięcie ręką? Nie. A Sonea i jej mistrz idą na całość i tego się nie boi opisywać. Moim zdaniem więc Canavan próbuje przełamać własne słabości i pomału się rozkręca:)

2012/05/03 20:22:03

Gość: Pestis, *.dynamic.gprs.plus.pl

Po przeczytaniu tej książki cały czas Sonea wydaje mi się wspaniałym przypadkiem "od zera do bohatera". Zresztą... ani fabuła, ani bohaterowie (których reszta też trochę taka płaskawa i po prostu nudna) nie powalają mnie. Chociaż to już mocno personalna opinia.

Dałabym niższą ocenę, bo "Wielki Mistrz" jest zdecydowanie lepszy, więc musiałby dostać 10/10. I gdzie ja bym w takim przypadku jeszcze lepsze książki wstawiła? xD

Zresztą w ogóle denerwuje mnie tendencja pani Canavan do udowadniania wszystkim swojej tolerancji wobec związków partnerskich. Ja rozumiem i nawet popieram takie zachowanie, ale nie rozumiem dlaczego w każdej kolejnej serii musi się ich pojawiać więcej i więcej, do tego coraz bardziej na pierwszy plan wysuwane? Po co to niby? Znak rozpoznawczy autorki?

2012/05/03 20:12:30
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt