Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

To kwi or not to kwi.

Komentowanie jest moderowane.
Wypowiedź pokaże się po zaakceptowaniu jej przez właściciela blogu.
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

5000lib

Rozbijania, czy Ameryki szkodzą na zmysły?
A może zmysły (w wyniku rozbijań) prysły?
:D

2015/06/04 20:44:50

autumna

Niemniej jednak dorosły człowiek używając ustnej perswazji, nawet wobec co bardziej opornych obiektów, posługuje się nieco niższym poziomem decybeli, niekoniecznie słyszalnym w całym bloku.

2015/05/05 13:47:16

squirk

Autumno :-) - zauważ, że to się w zasadzie nie zmienia kiedy człowie osiąga wiek, teoretycznie, dorosły. Z mojego doświadczenia wynika że woreczki strunowe nie reagują na "zapnij się wreszcie ty cholero" a słoiki na "jak tobą trzepnę o blat to się może wreszcie otworzysz". Generalnie świat jest tak jakby raczej przeciwko nam.
;-)
PS. Przez ostatnie dwa dni też miałam ochotę wrzeszczeć na deszcz, pozdrowienia dla Młodej :-), kiedy już się zdecydowałam to zrobiło się ślicznie i ciepło. Straszna ta Irlandia, nie ma się jak wyżyć.
;-)

2015/05/05 04:40:59

autumna

Moje np. wrzeszczy na wieść, że leje deszcz i nie pójdziemy na spacer. Deszcz jak dotychczas nigdy nie uległ i nie przestał padać. Równie oporne są zamki błyskawiczne w kurtkach i bluzach - czasem nie chcą się zapiąć, i w ogóle nie reagują na krzyki. Więc to nie koniecznie jest tak, że metoda wypróbowana - dzieci potrafią próbować terroru w nieskończoność, nawet gdy nigdy przez to niczego nie uzyskały.
Zastanawiam się, kiedy przestanie się drzeć? My dwoje jako dzieci byliśmy raczej spokojni, zupełnie nie wiem, skąd toto się wzięło - człowiek czasem się poważnie zastanawia nad zatkaniem otworu gębowego dużym kartoflem, lub czymś podobnym...

2015/04/29 08:13:03

squirk

Halina - też nie przypuszczam żeby opisana mama miała problem ze spożyciem, oboje ładnie ubrani i zadbani, ona kulturalna (co się, niestety, wśród lokalnych Polek zdarza - zdarza, nie jest normą, stąd "niestety") a poza tym skoro młodzież się darła znaczy, że metoda była wypróbowana i udawało się w ten sposób uzyskiwać dobra w przeszłości ;-) Niemniej reakcja dziewuszki była rozbrajająca.

Przypomniałaś mi jak niedawno temu kupowałam wino właśnie a poza tym kilka słoiczków z dzieckowym jedzeniem dla Myszki Staruszki - załapałam się przy kasie na kilka spojrzeń w rodzaju "W domu dzieciątko bardzo nieletnie a ona chleje!" ;-)

2015/04/28 14:57:09

squirk

Karolinka - Ty to masz światowe życie! ;-))

Myszy za jakiś czas, podobno (bo jeszcze nie powiedziałam w tej kwestii ostatniego słowa) mamy lecieć (lecieć!!!) do Polski a potem jeszcze gdzieśtam a potem będę wleczona po tych Sanfransiskach. No nie wiem, nie wiem.

Warchlak, bawołek...Szczęściary z nas po prostu.
;-))

2015/04/28 14:52:36

Gość: Halina, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Miałam podobną sytuację kilkanaście lat temu, gdy syn był mały. Wykłócał się o czekoladę. Ja miałam wino w koszyku. Nie byłam nałogowcem, czekolady mu z reguły kupowałam co kilka dni, wino sobie - może raz na miesiąc, a może rzadziej. Nie ustąpiłam. Usłyszałam reprymendę od pani stojącej obok - a właściwie zawoalowaną groźbę o odebraniu dziecka. Przetłumaczyłam synowi wprost. Przestał płakać powiedział "przecież Ty mnie nie oddasz". Nie miałam zamiaru go oddawać, nie miałam zamiaru zamieniać go w terrorystę, a mamusi też czasami się jakaś lalka czy wino należy.

2015/04/28 08:58:00

karolinabc

Ja ze trzy lata miałam zaćmę na oczach i widziałam "Kudowa Stone" zamiast Kudowa Słone. Taki nasz Yellowstone ot co! Nie możesz pozwolić żeby stan bezmyszowości trwał zbyt długo. Bezmyszowość jest niezdrowa zdecydowanie. Mój mąż zauważa grzywkę - zawszę jak ją obetnę to jest zadowolony bo mnie w krótkiej grzywce lubi (wystaw sobie, że jak jest dłuższa i zaczesuję ją na bok to podchodzi i mówi pieszczotliwie że mi się "bawołek" robi). Reszty cięć nie zauważa dopóki potrafię związać włosy w kucyk.

2015/04/28 07:37:52
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt