Składnik kosmetyków, wyrobów chemicznych, leków, potraw, perfum, dekoracja wnętrz, ogrodów i oczywiście znak rozpoznawczy Prowansji - lawenda. Jej charakterystyczne fioletowe kępy są nie do pomylenia z żadną inną rośliną. Francuskie domki usytuowane wśród lawendowych pól budzą zachwyt nie tylko artystów. Wiele osób zafascynowanych Francją właśnie od tych widoków rozpoczyna swoją przygodę z tym krajem.
Podobno na początku XVIII wieku w Prowansji panowała epidemia dżumy. Co robiono wtedy, aby odegnać chorobę? Masowo palono w domach lawendę! W ogóle mam wrażenie, że Francja jest bardzo fioletowym krajem - nawet na wielu obrazach przedstawiających Paryż kolorem dominującym jest właśnie fioletowy, pardon - lawendowy :)
W prowansalskim miasteczku Coustellet znajduje się muzeum lawendy. Nie miałam wprawdzie okazji tam być, niemniej posiadam ulotkę reklamującą to miejsce (tak, będąc we Francji zawsze zabieram do domu wszelkie ulotki i foldery, żeby planować następne wyjazdy).
Jeśli ktoś jest zainteresowany folderem - poniżej wklejam linki do jego poszczególnych stron, można sobie pobrać w dużej rozdzielczości.
Muzeum lawendy, folder, strona 1
Muzeum lawendy, folder, strona 2
Muzeum lawendy, folder, strona 3
Muzeum lawendy, folder, strona 4
sobota, 07 stycznia 2012, cafe-creme