Barcelona jest obecnie najlepszą drużyną klubową w historii piłki nożnej. Pomimo tego, że jestem fanem ich odwiecznego rywala, Realu Madryt, to muszę przyznać, iż wszelkie ich dokonania z tego i ubiegłego sezonu zasługują na jak największe uznanie. Zdobycie wszystkim możliwych trofeów w ciągu jednego sezonu jest wyczynem wydaje się niemożliwym, aczkolwiek świetny team Pepa Guardioli był w stanie zdobyć je w komplecie. 2009 rok musi się więc zapisać na stałe w historii futbolu także ze względu na wiele fantastycznych widowisk, które zostały nam dostarczone przez kataloński zespół. Wszyscy fani piłki kopanej muszą pamiętać ten niezapomniany mecz z Realem Madryt na Santiago Bernabeu zakończony wynikiem 2:6. Jestem świadomy najnowszej historii tego klubu piłkarskiego i wiem także, że świetność Barcelony jeszcze nie przeminęła. Najbliższy tydzień będzie jednak swego rodzaju sprawdzeniem dla piłkarzy ze względu na to, iż będzie to bardzo ciężki okres dla klubu. Najpierw, we wtorek, Barcelona będzie musiała zmierzyć się z londyńskim Arsenalem w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Porażka będzie oznaczała odpadnięcie z pucharu, dlatego dla zespołu FCB bardzo ważne powinno być odniesienie zwycięstwa. Mecz ten jednak nie może zbytnio przemęczyć katalońskich zawodników. Czemu? Już cztery dni po spotkaniu z angielską potęgą piłki kopanej Barcelona zmuszona będzie do rywalizacji z Realem Madryt i to na wyjeździe! Mecz pomiędzy tymi drużynami zawsze jest bardzo emocjonujący i ekscytujący. Tym razem jednak nie chodzi o sam fakt dominacji w Hiszpanii, ale także o cenne punkty w lidze. Zarówno Real jak i Barca zgromadziły jak dotąd tyle samo 77 punktów, dlatego mamy prawo sądzić, iż zbliżający się mecz będzie decydujący, gdyż rzadko kiedy któraś z tych drużyn traci punkty. Obydwa mecze z udziałem Barcelony zapowiadają się wyśmienicie i przekonany jestem, że stworzone widowisko piłkarskie będzie najwyższej klasy. Szczerze mówiąc, to nie mogę już się doczekać pierwszych gwizdków podczas tych spotkań...
sobota, 11 grudnia 2010, marlena.blox