Rok minął od ostatniego wpisu na Borsuuczej, a ja nadal żyję. Cisza sprzyja rozmyślaniom, więc parę rzeczy w międzyczasie wymyśłiłem. Ustatkowałem się do końca - baby boom nie wybiera.
Zmieniłem regularne wertowanie Gazety.pl na TVN24 i spijanie wirtualnej krwi z wirtualnych tętnic realnych bliźnich na www.bloodwars.pl. Ale ile można być bestią i okrutnym nocnym drapieżcą? Przecież człowiek siedzi w kapciach i wykładniczo łysieje na głowie. Też mi gotyk.
Jednym słowem - zgrzybiałem.
Poniżej dla lepszej wizualizacji problemu załączam dodatkowe zdjęcia poglądowe:
niedziela, 28 października 2007, borsuuk