...jest fantastyczny...jednak tylko na chwilę. w takim niestety(a może stety) żyjemy...tak sobie go sami wymyśliliśmy, niektórych on bawi, innych onieśmiela a jeszcze innych przeraża. W której jesteś grupie? a może istnieje jeszcze inna?? ja mogę sobie szczerze i otwarcie powiedzieć że jestem zadowolona z wielu rzeczy na które nie mam(lub nie miałam) wpływu...np to że urodziłam się w Polsce lub to że urodziłam się w takiej a nie innej rodzinie...to że niektórzy mnie kochają a inni nienawidzą...to że życie zesłało mi parę niemiłych niespodzianek ale także to że spotkało mnie dużo wspaniałych przygód...mówię to teraz jak najbardziej szczerze...NIE ŻAŁUJE!!!
a teraz siędzę przy klawiaturze...piszę(te bzdury jakby ktoś powiedział)...przede mną kubek zimnej już kawy z mlekiem...w mojej głowie kotłują się właśnie takie słowa...myśli...tęsknię za nim choć przed chwilą był tuż obok mnie...przytulał...całował...mówił jak bardzo kocha...myślę co zrobić kiedy wróci, a wróci za niecałe 7h...zastanawiam się nad kolejnym kubkiem kawy...kawy w moim ulubionym kubku z johnnym bravo...
...świat złudzeń...ale co z tego kiedy istnieje dla mnie "świat" a "złudzeń" nie dostrzegam...
...ciekawe jak długo będę się unosić w takim stanie...nirvany? tak zdecydowanie nirvany...może to dlatego że mam na palcu złoty krążek który zobowiązuje do...właśnie do czegoś zobowiązuje...nieważne...
czas na kolejną kawę...
piątek, 31 sierpnia 2007, bombastycznie