Co wy na to? Rodzice biegają od rana po całym domu, wyciągają zza jakiś drzwi coraz to inne materiały (które, zauważyłam, codziennie na siebie nakładają) i wszystko to wrzucają do czarnego pudła. Co to może oznaczać? Systematycznie im się przyglądam, jak wkładają sobie do buzi jakieś płyny, jak wydobywają wodę ze ściany, a potem pod nią śpiewają, albo jak przesuwają po podłodze domu ryczącą, straszną maszynę, ale numeru z czarnym pudłem jeszcze nie było. Poza tym wszędzie słychać muzykę, a tata od czasu do czasu pojawia się przede mną, rusza ustami, macha rękami i biodrami, żeby później gdzieś zniknąć. Co ich tak cieszy? Czy to przez to, że tata jest od wczoraj w domu?
Tak mnie już to patrzenie i myślenie zmęczyło, że chyba się zdrzemnę na moment ...
sobota, 09 września 2006, ptilou