(...) Rola jaką przywiązują dzisiejsi teoretycy i praktycy ekumenizmu z jednej strony
a wyznawcy holocaustyzmu z drugiej strony do oficjalnego przyznania się Kościoła
do współodpowiedzialności za Holocaust świadczy o wyjątkowej wadze tego aktu dla
przyszłości Kościoła. Czy pozostanie on Kościołem katolickim, czy stanie się
odrębnym obrządkiem w ramach światowej religii Holocaustu T. Gabiś
podsumowuje:
Nic bardziej nie dowodzi tego, że Kościół kapituluje przed religią
Holocaustu. Dialog można dziś prowadzić z każdym: z wyznawcami judaizmu,
muzułmanami, animistami, ateistami. Tylko dialog z tymi, którzy nie chcą
wyznawać religii Holocaustu jest wykluczony 18 .
Miejsce Polski w religii Holocaustu
Ostatni rozdział I części artykułu T. Gabisia i aneks poświęcone zostały
miejscu wyznaczonemu Polsce i Polakom w religii Holocaustu i interpretacjom
holocaustyzmu w pismach prawicy niemieckiej. Nie posiadają już tak dużej wagi
dla interesującego nas zagadnienia, jednak pomimo tego warto zapoznać się z
najważniejszymi politycznymi tezami T. Gabisia.
Miejsce wyznaczone Polsce i Polakom w ramach religii Holocaustu jest dla
przytłaczającej większości mieszkańców naszego kraju niezrozumiałe, zważywszy na
zaangażowanie Polaków w pomoc niesioną Żydom w czasie II wojny światowej. Jest
ono zazwyczaj traktowane przez Polaków jako gruba niewdzięczność względem tych,
którzy mają posadzonych najwięcej drzewek w Instytucie Yad Vashem i otrzymali
najwięcej medali Sprawiedliwy wśród narodów świata za ratowanie Żydów. Polska
stała się w czasie II wojny światowej epicentrum Zagłady, miejscem
gdzie ujawniło swoje oblicze absolutne zło świata, dokonujące rytualnego mordu
nad Narodem Wybranym. Natomiast Polakom wyznaczono rolę biernych obserwatorów
tego dramatu, ze względu na odwieczną wrogość polskich chrześcijan do Żydów. W
ten sposób Polska ziemia, użyźniona żydowską krwią i popiołem została
skażona, zbezczeszczona (Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą
na getto, Kraków 1994), stała się drugim Egiptem (zob. Powt 4, 20)
zamienionym w pustynię. Dosadnie wyraził to Elie Wiesel: Jeśli chodzi o
Polaków... Nie jest to zwykły przypadek, że obozy największej zagłady powstały u
nich, w Polsce, a nie gdzie indziej (Elie Wiesel, Pieśń umarłych,
Wrocław 1991, s. 143). Rola przyznana Polakom jest rolą metafizycznego
wroga, odpowiedzialnego może w mniejszym stopniu niż Niemcy ale
odpowiedzialnego za Holocaust 19. Świadczy o tym wpisanie w 1996 roku w program jerozolimskich
Dni Upamiętnienia Zagłady i Bohaterstwa wspomnienia polskiej zbrodni na
Żydach, czyli tzw. pogromu kieleckiego. W Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie
znajduje się zdjęcie kończące ekspozycję przedstawiające pogrom kielecki. Tzw.
pogrom kielecki uznaje się za historyczną część, polski finał Holocaustu.
Łatwo w tym kontekście zrozumieć walkę, jaka trwa wokół interpretacji wydarzeń w
Jedwabnem z 1941 roku. T. Gabiś zwraca uwagę, że rola wyznaczona Polakom jest
prawie identyczna z tą wyznaczoną Niemcom. Można powiedzieć, że w
holocaustycznej egzegezie historii Niemcy i Polacy jadą na tym samym wózku.
W religii Holocaustu zawarty jest spreparowany dla Niemców i Polaków
dogmat o wiecznej winie przechodzącej z ojca na syna i każdy, kto tę religię
akceptuje, musi równocześnie uznawać i ten dogmat i tę metafizyczną winę
pisze T. Gabiś 20 . Zdają sobie z tego sprawę konserwatyści
niemieccy i część niemieckich katolików, którzy wnikliwie analizują i komentują
kolejne etapy powstawania i krzepnięcia religii Holocaustu, musimy sobie z tego
zdawać sprawę i my.
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/418
wtorek, 27 stycznia 2009, reakcja