Nic nie piszę bo nie mam o czym. Tak jak w święta wywaliło mi plecy tak lekarze i fizjoterapeuci nie mogą tego ogarnąć. Ból nerwy kulszowego. Standardowe leczenie nie przynosi póki co żadnych rezultatów. Nie mogę ani rowerem jeździć, ani pływać tyle co bym chciał. Jednymi słowy dupa...
piątek, 27 stycznia 2012, becominganironman