Rajd Zimowy Timex 360 rozpoczęty. Przynajmniej tak mi się wydaje. Start miał bowiem nastąpić o 22.00 z rynku w Zamościu. Niektórzy pewnie siedzą w ciepełku i oglądają tv, niektórzy pewnie już śpią, a nasz kolega Zenek rozpoczął właśnie chyba swoje największe przedsięwzięcie - start w morderczym rajdzie zimowym.
Tu banerek nieco stary, bowiem data jest zmieniona: od 9 lutego.
Morderczy, bowiem jak nie nazwać takiego rajdu, na którego pokonanie wyznaczony jest limit 62h. Jak nie może on być morderczym, skoro do pokonania jest ok. 390 km, częściowo na rowerze, częściowo na nartach, a jeszcze inna część biegiem. Nie wspominam już o jakiś zadaniach specjalnych.
Morderczy, to on jest oczywiście dla mnie, jako osoby zupełnie zielonej w tej tematyce rajdów AR. Ale nie dla Zenka, choć wiem, że miał obiekcje. Ale Zenek ostro trenował, więc miejmy nadzieję, że sobie poradzi. Jak z nim rozmawiałem przed startem, życzyłem mu tradycyjnie dużo siły, wytrwałości i oczywiście dobrej lokaty. Ale zapytałem jeszcze, "- czego tak na prawdę Ci życzyć". A w odpowiedzi usłyszałem:
- Abym przeżył.
Ten rajd jest takim wyznaczaniem granic własnej wytrzymałości na zmęczenie, na zimno. Kibicujmy więc Zenkowi i jego ekipie, pijąc kawę, jadąc samochodem, robiąc zakupy, czy bawiąc się z dziećmi. Czekajmy na szczęśliwy powrót Zenka i jego relację.
Sądzę, że sporo wieści może ukazywać się na funpage'u organizatora na fejsie. Choć od chwili startu nie ma wzmianki, że w ogóle ruszyli.
Trzymajmy kciuki.
czwartek, 09 lutego 2012, bikogt