kolorowym
dużym balonem
w koszu
pachnącym miętą
lecę co noc na wyspę
co jasno świeci w ciemności
myślę zawsze
że jest tylko moja
to tu zamieszkam
wśród zieleni drzew
słuchać będę
śpiewu świerszczy
szumu wody i szumu drzew
nagle
ktoś krzyczy
macha z oddali
cichutkie
pstryk
i słyszę słowa
wstawaj
śniadanie
czwartek, 24 listopada 2005, banitez