ogromne w swej samotności
drzewo w śrdoku pustyni
krajobraz jakże znajomy
my też tak często stoimy
bez jednej kropli wody
rośniemy na przekór
w górę na boki
czekając na deszcz
na wiatr i na noc
wytrwałe drzewo
w ogromie nicości
smagane piaskiem
czeka wytrwale
aż wiatr przyniesie
ziarnko nadziei
na małą radość
na piękny sen
wielka radość
bo oto dzisiaj
pełen wiary wyjrzał na świat
liść pierwszy
który zwiastuje miłość
liść pierwszy
zapowiadający las
niedziela, 30 października 2005, banitez