Podziwiam ludzi, którzy mają cel życiowy.
po 1. skąd oni go biorą? ja nigdy nie wiem dokładnie czego właściwie chcę...
po 2. dążą do tego celu nie szczędząc swoich wysiłków, cokolwiek to jest - nauka, zdrowie, sport...
po3. jak już osiągną to co chcą to chyba czuja się szczęśliwi, spełnieni?
czasami wydaje mi się, że wiem czego chcę
ale kiedy już to mam to wcale nie czuję się zadowolona
zaczynam sobie myśleć, że to chyba nie jest to co chciałam
w maju znów muszę zrobić badania
poniedziałek, 09 kwietnia 2007, azerus