(Wiersz szyderczy i kiczowaty jak ona sama)
Było dwoje dziwaczków
Mieszkali pod krzaczkiem
Ona była dziwaczką
I on był dziwaczkiem
Mówili w języku roślin
Kreśląc kształty w przestrzeni
I coraz wyżsi rośli
Jak inne płody ziemi
echo la echolalia
Ale bajka lubi się gmatwać
i jak szkło zazgrzytać
Zesłać
wilka
rymy pogubić
rytmem zamieszać
Dysharmonia
dysgrafia
i dyskalkulia
Dysonans
i dysharmonia
Teraz zamieszka tu trudność wszelaka
Ładne będzie się bratać z brzydkim
Proste z trudnym a czarne przykryje białe
Było dwoje
dziwaczków
Mieszkali pod krzaczkiem
Ona miała padaczkę
A on był dziwaczkiem
echo la echolalia
dyskalkulia alalia
środa, 10 maja 2006, memiko