To małe cudo okazało się bardziej pracochłonne niż jakakolwiek inna nawet znacząco większych rozmiarów praca, ale efekt końcowy złagodził moje burmuszenie. Dziś rano poleciała za ocean i mam nadzieję że będzie się podobała, Babci Uli oczywiście :).
sobota, 21 stycznia 2012, artnewangel