Ktoregos niedzielnego poranka wyrwal mnie z blogiego snu telefon od mojej mamy. Ona nigdy do mnie nie dzwoni, to ja zawsze dzwonie , bo mam darmowe miedzynarodowe rozmowy , wiec zdziwil mnie ten fakt , ze to ona dzwonila. Okazalo sie , ze jej przyjaciolki wnuczka ze swoim chlopakiem przyjechali na wymiane miedzy uczelniami Erasmus i mieli problemy na poczatku z mieszkaniem i przede wszystkim jezykiem , zeby moc sie porozumiec . Prosba byla taka , zebym im jakos pomogla , a ze byl to poczatek lutego i oni praktycznie spali na golym betonie , wiec zaprosilam ich do siebie . U mnie miejsca nie brakuje , takrze z tym nie bylo problemu.
Problem byl natomiast taki , ze trzeba bylo zrobic cos szybko do jedzenia i zeby to nie bylo danie czasochlonne i dobre. Padlo na fich& chips. Rzeczywiscie robi sie to szybko i dobre , i wszystkim smakowalo. A oto przepis:
skladniki na 4 porcje :
- 800 g malych ziemniakow
- 500 g filetow rybnych
- 1 duze jajko
- 100 g maki z proszkiem do pieczenia
- szczypta cukru
- olej do smazenia
Ziemniaki umyc i wytrzec. Nie obierajac ich , pokroic w cwiartki i znowu oplukac woda i osuszyc.
Nastawic frytkownice lub rozgrzac olej w garnku z grubym dnem do 160°C. Wrzucic pokrojone ziemniaki i smazyc okolo 6 minut poczym odstawic na bok.
Rozgrzac piekarnik do 60°C. Roztrzepac jajko widelcem, wymieszac z maka , szczypta soli i szczypta cukru. Dodac 15cl wody, wymieszac. Rybe pokroic w male kawalki i obtoczyc w ciescie poczym wrzucic do frytkownicy rozgrzanej do 170°C , tak aby kawalki ryb nie stykaly sie ze soba.Kiedy ryba nabierze zlotego koloru i wyplynie na powierzchnie , wyjac ja z frytkownicy i przelozyc do nagrzanego piekarnika , aby nie ostygla.
Odlozone wczesniej ziemniaki , wrzucic zpowrotem do frytkownicy i smazyc az sie zrumienia.Wylozyc je do miski lub na talez wylozony papierowym recznikiem.Posolic i posypac pieprzem i podawac z goraca ryba.
Jak zrobic , aby ziemniaki nie przesiakly zapachem wczesniej smazonej ryby? Wrzucic do frytkownicy kilka galazek pietruszki zanim wrzuci sie tam ziemniaki.
Smacznego;)
czwartek, 29 kwietnia 2010, annacossenet