eh juz mi lepiej pisze ta notke bo mi sie humorek poprawił .
Pszypomniałam se co sie działo dzis na pszerwie opowiem wam o cudownym zwiąsku między kaczorkiem a łajnoną(łajnona to facet a kaczor to dziewczyna)
siedziłysimy se na parapecie w szkole między piętrami ja kaczor łajnona matylda( były łajnony )nagle kaczor złapała za ręke łajnony i powiedziała:
-jak mnie kochasz to mnie pusic
chłopaczyna sie zestresowała i pusciła pszez pszypadek co oznaczało miłosc
-a jednak mnie kochasz
-blle no co ty fuj(gejowskim głosem powiedział)
ah kochasz mnie dziękuje łajnona (swym nietypowym urokiem powiedziała )
-wes pszestan kobieto
na to wszystko patrzyłam ja , ada , matylda , kaska i wszyscy sie rylismy prucz łajnony najwyraziniej zazdrosny był
nagle kaczor oburzona krzykneła
-aaaa on mi dziecko zrobił
ja nato niedosłyszawszy odpowiedziałam
-co ?! ty mu dziecko zrobiłas jakim cudem???!!!
wszyscy sie smiali hahaha
kaczor zamilkła i spojrzała namnie mówiąc powarznym głosem
-nie !! on mi !! ta łajza !!
wszyscy w simiech no curz teraz mam kolege który w ciąrzy jest lol
będe mu lody pszynosiła . :#
piątek, 12 stycznia 2007, dj_szuflada