Miałem wątpliwą przyjemność oglądać wczoraj transmisję z obrad komisji sejmowej d/s sportu z pania Minister Joanną Muchą.
Był to nader żałosny spektakl nie z powodu ciągle ograniczonej znajomości pani minister sportowych detali i szczegółów poszczególnych dyscyplin sportu ale przede wszystkim poziomem i stylem wypowiedzi uczestniczących posłów w komisji.
I nie ma tutaj różnicy czy wystepowali posłowie z PO,czy z PiSu czy też SLD.
Wszyscy dukali,powtarzali się,nie potrafili ani sformułować myśli ani też skonkretyzowac pytan.
Wybrańcy narodu są więcej niż żenujący a poziom dyskusji poniżej wszelkiej krytyki.
Czepianie się Minister o kontrakty menadżerskie zawarte ponad 4 lata temu to bzdura a kwota 570.000 zł odprawy dla prezesa NCS nie warta czasu temu poświęconego.
Facet miał(ma) kontrakt i sposób naliczania premii(bonusu) jest tam precyzyjnie opisany więc trzeba bulić i tyle;inna sprawa jest taka,że w niektórych kontraktach są zapisy,że premia się nie należy-lub jest zredukowana- o ile delikwent sam poda się do dymisji.
I tyle i aż tyle ewentualnie prawnicy powinni wyjaśnić - ale nie prawnicy ministerstwa a prawnicy celowej spółki Euro2012,ktora taki kontrakt zawarła.
Ale w Polsce wiadomo,że wszyscy znają się najlepiej na medycynie i na pilce nożnej.... a tutaj Minister Mucha miała czelnośc przyznac ,że się nie zna.
Nic dziwnego,że oszołomy z Solidarnej Polski- czy jak sie ta kanapowa partia nazywa- chca ją odwołać.
Narodowy tez mi sie nie podoba,ale jest i teraz tylko trzeba znależć nieglupiego nowego dla niej szefa i zamiast mleć jęzorami zacząc na stadionie wreszcie zarabiać !
czwartek, 16 lutego 2012, haj001