W Brukseli udało się uzgodnic okrojoną treść paktu fiskalnego(fiscal compact), do którego jak sie wydaje,przystąpi ostatecznie 25 na 27 krajów członkowskich UE.Oprócz Wlk Brytanii(premier Cameron jest przeciwny) ,premier Czech uznał,iż zatwierdzenie paktu w obecnej sytuacji wenatrzpolitycznej może byc niemozliwe stąd decyzja- na razie - o nieprzystepowaniu .
Z punktu widzenia naszych interesów premier Tusk uzyskał sukces taki na 75% ;z trzech szczytow- w dwóch jak sie wydaje ważniejszych- Polska bedzie brała udział;trzeci - ograniczony do członków strefy Euro oraz kwestii ich dotyczących na razie zostaje dla nas zamkniety.
Co mnie osobiście zaniepokoiło to brak w pakcie zapisu o granicznej wielkości długu publicznego w krajach członkach paktu 60% w stosunku do PKB;ale skoro jest to zapisane w traktacie z Maastricht to może nei było potrzeby tej zasady ponownie zapisywać.
Pakt ma na celu wzmożenie i wdrozenie wiekszej dyscypliny finansowej w krajach członkowskich co z kolei ma zapobiec nadmiernemu zadłuzaniu a co w rezultacie ustabilizuje sytuacje Euro.
Lepiej pożniej niz wcale chciałoby sie powiedzieć bowiem takie decyzje można było pojąć juz w 2010 roku.
Sytuacja Grecji,która permanentnie niedotrzymuje zobowiązań przyjetych pod naciskiem i Komisji i MFW napawa mnie niepokojem;taki stan nie może trwać wiecznie i nie bardzo widzę koniecznośc dalszego finansowania tego kraju.
Może jednak trzeba wypracować- szybko - mechanizm wyjścia ze strefy Euro-pozwolic Grekom wyjść;wprowadzą wówczas z powrotem drachmę ktorej potęzna dewaluacja pozwoli na wyjscie z kryzysu ale juz na własny a nie wspólny rachunek.
Ale czy obecni liderzy UE są na to gotowi??? mam wątpliwości.
Na krajowym podwórku pomimo ostrych mrozów nieustaje gorąca dyskusja nt ACTA;zmroziła mnie dzisiejsza wypowiedz Prezesa GIODO nt niebezpieczeństw czychających w tym porozumieniu a co duzo gorsze coraz szerszej opinii iż nawet przy braku ratyfikacji ACTA przez polski Sejm,jej przepisy bedą obowiązujace ! no i fakt iz rząd GIODO w sprawie ACTA nie prosił o opinię.
Żal mi ministra Boniego,który z uporem godnym lepszej sprawy świeci oczyma za cały rząd - ale tutaj najwyrażniej premier Tusk sam sobie strzelił gola.
Jak dużego juz niedługo zobaczymy.
No i jest - moim zdaniem brzydki Stadion Narodowy - po tygodniowym cyrku wokół jego otwarcia;szkoda ,że było tak mrożnie ,ale podobno impreza sie udała a pani minister Much wyglądała ślicznie jak zawsze.
Teraz tzreba uprzątnąć terenu wokół stadionu no i najważniejsze znależć patent na conajmnie 1 imprezę tygodniowo na stadionie na 40/50.000 uczestników aby do tego molocha za 2.000.000.000 zł nie dopłacać!
Na początek wsadziłbym tam siedzibę PZPN !
Adieu !
wtorek, 31 stycznia 2012, haj001