Wzorem Marii Krüger cofnęła nas w czasie Magdalena Zarębska autorka Kaktusa na parapecie która 16 listopada już po raz kolejny gościła na GILgotkach w filii 36 Miejskiej Biblioteki Publicznej. Wiosną mówiliśmy o tej książce, czytając jedynie fragmenty jeszcze nie publikowane.




Teraz można już było wziąć do ręki oprawioną w czerwoną okładkę historię pewnego dziesięciolatka, który w tajemniczy sposób, będąc wciąż w tym samym miejscu, znalazł się w innym czasie. Mikołaj znalazł się w swojej, ale jednak zupełnie innej rodzinie, żyjącej w roku 1979, w czasach głębokiej komuny i realiów tak odmiennych od dzisiejszych.
Bo czy obecni uczniowie szkół podstawowych są w stanie wyobrazić sobie życie bez telefonów komórkowych, Internetu, zmywarki, czy ulotek promocyjnych z supermarketów? Ba w owych czasach nikt jeszcze o supermarketach nie słyszał, a w miejscu E. Leclerka nad Odrą we Wrocławiu można było zobaczyć jedynie gruzy i chwasty.
I jak tu żyć, kiedy, aby wybrać się na grzyby, trzeba najpierw dobrać kalosze spośród wielu par używanych przez rodzinę i znajomych, a po zwykłe spodnie wystać się w długaśnej kolejce?
Przekonał się o tym Mikołaj Szydełko, typowy przedstawiciel dzisiejszej młodszej młodzieży, zajęty szkołą, grami, zajęciami dodatkowymi, który ani nie potrzebował przyjaciół (po co, wszak miał komputer), ani nawet nie miał na nich czasu.
Jak poradził sobie z tym, żyjąc w świecie, gdzie telewizja miała tylko dwa programy, emitowane popołudniami, gdzie brakowało zabawek i wielu podstawowych produktów, a dzieci same musiały sobie wymyślać zabawy i ciekawe zajęcia?
Aby się o tym przekonać, wystarczy... wygrać w konkursie Kaktus na parapecie .
Ale nie tylko Magda przedstawiła nam też zupełnie świeżutką, zaledwie kilkutygodniową książkę dla sympatyków hippiki i przygód Ida, konie i reszta świata .
Jej akcja toczy się nie tylko poza Wrocławiem, ale i poza granicami naszego kraju. Czy Ida, której rodzinę los rzucił do Francji, poradzi sobie w nowym otoczeniu, pośród zupełnie nieznanych koleżanek, a przede wszystkim bez ukochanych koni? Bo dla niektórych świat poza stajnią mógłby nie istnieć prawie tak jak dla Autorki i jej córek wszystkie jeżdżą konno.
Również i o tym będzie szansa się przekonać, wziąwszy udział w GILgotkowym konkursie
Każdy, kto napisze na adres podany w Kontakcie i zatytułuje maila:
KAKTUS CZY IDA?
Weźmie udział w losowaniu jednej z książek autorstwa Magdy Zarębskiej
Na maile (z nazwiskiem i adresem w treści) czekam do 18 grudnia jest szansa, że książki dotrą do zwycięzców przed Gwiazdką :)
niedziela, 27 listopada 2011, agnieszka_gil