Sesja w toku.
Jest jak zwykle: troche do przodu, troche do tyłu. I dużo czasu na robienie różnych rzeczy przeplatane uczeniem się.
Ratowniczy młyn kręci się ostro, jak to zwykle w sezonie wiosennym. Pokręci się jeszcze trochę aż do momentu, w którym najzwyklej wszyscy z niego wyskoczymy i powyjeżdżamy w las na obozy.
wtorek, 16 czerwca 2009, tomekzhp