S potkanie z Mariuszem Wilkiem , na którym byłam rankiem, wielce mnie usatysfakcjonowało. Przyjemnie się przekonać, iż człowiek, którego się podziwia, którego książki czyta się z ogromną przyjemnością, człowiek piszący językiem, który zachwyca, i wyrażający poglądy jasne, zdecydowane, ale i interesujące - że ten człowiek w rzeczywistości pozostaje spójny z wykreowanym w dziennikach i esejach obrazem samego siebie.
Zresztą, to zawsze niezwykłe doświadczenie, zobaczyć na żywo pisarza, przekonać się, kto kryje się za nazwiskiem, które zna się i ceni.
No i mój egzemplarz Tropami rena ozdobiła miła dedykacja z autografem, ha.
środa, 18 listopada 2009, raya_czarodziejka