Synek Mamusi Kochaniutki :)
Zdjęcie z zeszłego tygodnia, ale...
Dziś wzięliśmy aparat lecz z rozładowanymi obydwoma kompletami akumulatorków.
Jasiowi zrobiłam dziś pół godzinną lonżę - trochę się pogimnastykował chłopak.
Hehehe, zsiadł po pół godziny prawie płacząc, że jeszcze.
Kiedys wystarczały mu zwykłe oprowadzanki a teraz chce się uczyć i jeździć z mamą.
Usnął godzinę temu mówiąc, że jeszcze się nie zdecydował czy być ułanem czy kowbojem.
Kochany synek
A tutaj link do filmiku:
http://picasaweb.google.com/emQrek/JasNaKmoniku/photo#5074003574787895666
niedziela, 17 czerwca 2007, qurki