Naturalnie czas od ostatniej choroby... migdałków nie mamy, bierzemy trzecią turę broncho-vaxom... Przepuklinę mamy operować za około miesiąc - problem na razie jest inny - mamy nieważne skierowanie, ponieważ nasza poradnia chirurgiczna nie ma kontraktu na ten rok z NFZem - mam nadzieję, że jeszcze nie ma. Generalnie jest problem z tymi naszymi poradniami - nawet w TV był dyrektor ośrodka [mało co byśmy się z Pyśką załapały na lans w telewizorni, ale musiałam wracać do pracy;-) ], 9 z 20 nie ma podpisanych umów, jak nie podpiszą to likwidują wszystkie - dla mnie tubylczyni byłby to problem, bo z małą obskakuję tam wszystkich specjalistów. Nawet daje się tak załatwić, że w tym samym dniu ze dwóch! Przyjeżdżają tam ludzie z dziećmi z całego regionu - wygoda i dobrzy specjaliści, nie wyobrażam sobie likwidacji ośrodka:(
A tak poza tym to mleko pisklaka nie znalazło się na liście refundacyjnej - może czas odstawić;) ale jak tu odmówić jej tej przyjemności jak ma problemy z piciem i jedzeniem [problemy = mało pije i mało je]. PM najlepszy lek już nie będzie po 3,20zł w jednej jedynej aptece w mieście, która się dogadała z kimś_tam a po około 100,-zł - to tak w ramach tego, że nowa ustawa działa na korzyść pacjenta [nam jest przykro na prawdę, że na tej promocji korzystał jeszcze ktoś prócz pacjentów;)].
piątek, 06 stycznia 2012, kasiasta_s