ależ jestem wkurwiona!
hm..wiadomo czego nie było...
kwiatów też brak...
wino piłam sama...
...no było troszkę przytulanka...
...i ogólnie polepszenie atmosfery w małzeńskim gniazdeczku...
......poczekamy zobaczymy.....
CHciałam być modna ...he he he he he
Oto co mi z tego wyszło:
1.Kupiłam sobie piekny tweedowy żakiecik- jedyna wada lekko gryzie
( ale jest boski więc ścierpie;)
2.miałam też ochote na tweedową spódnicę, dobra - przymierzam, fajna !
tylko tak GRYZIE W DUPĘ ze szybko ja zciągnęłam i odwiesiłam na wieszak
(ciekawe jak to wytrzymuja te laski które w nich chodzą?drapia sie po tyłku?
czy co ?...nie mogę tego zrozumieć;)
CHCESZ BYĆ MODNA WIĘC CIERP!!!
3. czy wszystkie piękne buciki tj.szpilki zostały wykupione
przez te wytapetowane małolaty na studniówki?he?
a po co im tak wcześnie? przeciez studniówka dopiero za miesiąc!
no i skąd te małolaty miały na nie kasę? no skąd?
nigdzie nie mogę spotkać ładnych niewysokich szpilek!
ehhh!
wszystko przeciwko mnie!
poniedziałek, 31 grudnia 2007, mysliniewypowiedziane