Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentowanie jest moderowane.
Wypowiedź pokaże się po zaakceptowaniu jej przez właściciela blogu.
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

Gość: Ysabell, *.wroclaw.mm.pl

Może jestem czarnowidzem, ale z moich doświadczeń (nie własnych, ale jako psycholog rozmawiam często z teoretycznie bardzo współczesnymi kobietami) wynika, że taki scenariusz i dzisiaj przeszedłby z łatwością. Przynajmniej w rzeczywistości, bo może w kinie nie, tego nie wiem.

Film dopisuję do listy "obejrzeć gdyby była okazja". A Cukor kojarzył mi się do tej pory w zasadzie wyłącznie z "My Fair Lady"...

2011/05/19 14:52:57

Gość: Peckinpah, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Moja kolejna zaległość, ale powstawało wtedy tak wiele dobrych filmów, że zawsze się znajdą takie, których się nie widziało. Ale nawet na temat filmów, których nie widziałem potrafię co nieco powiedzieć :) O "Gasnącym płomieniu" z 1944 roku wiem tyle, że jest to remake brytyjskiego filmu Thorolda Dickinsona z 1940 roku. Podobno hollywoodzkim producentom tak bardzo spodobał się ten brytyjski film, że zamierzali wykupić wszystkie kopie i je zniszczyć, by wersja amerykańska była tą pierwszą i jedyną. Ale to się nie udało i brytyjską wersję też można oglądać i podobno jest równie dobra.

2011/05/19 14:06:42
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt